Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
227 postów 4862 komentarze

Dum spiro, spero...

contessa - widziane okiem skrzypka na dachu... Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Trzy opaski polskiej Temidy

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Najbardziej "niezawisły" i "wyrazisty" sędzia III RP, I.Tuleya, został w piątek (18.01.2013) odwołany z funkcji rzecznika SO w Warszawie.

 

Nie pomogło potężne wsparcie mediów głównego ścieku ani wsparcie prezesa TK i pą phezidą zwłaszcza. Najbardziej niezawisły i wyrazisty sędzia III RP, I.Tuleya, został w piątek  (18.01.2013) odwołany z funkcji rzecznika SO w Warszawie.

Media głównego ścieku tym razem nie pieją, te mniej głównego trochę się zachłystują  tym jak to ich publikacje doprowadziły do odwołania sędziego, ale że jest to dziwne odwołanie to jakoś o tym cicho choć to ono daje najwięcej do myślenia... 

Odwołanie rzeczywiście jest dziwne  bo kadencja  Igora Tulei jako rzecznika SO wygasła 13 stycznia 2013 r., zatem jak 18 stycznia 2013 r. można odwoływać z pełnienia funkcji kogoś, komu 5 dni wcześniej wygasło prawo jej pełnienia, a nominacji na ciąg dalszy jej pełnienia nie ma ?

Skompromitowany na wszelkie sposoby „niezawisły” wymiar (nie)sprawiedliwości III RP na usługach nie mniej skompromitowanej rządzącej partii miłości  tym odwołaniem jakby na rympał próbuje odnaleźć „twarz”  by  mieć z czym wyjść z pasztetu, jaki sam sobie zgotował zamieniając togę na kelnerską ścierkę, a wszelkie kodeksy na bloczek zamówień. Co chciał tym pokazowym „odwołaniem” udowodnić ?

Że stoi na straży prawa ?

A może, że liczy się z opinią publiczną?

Trzecia możliwość – najprawdopodobniejsza – że może bezkarnie wciskać wszelki kit bo Polak i tak wszystko kupi ?

 

...Temida ma tylko jedną twarz ale wiadomo, że Polak potrafi dlatego ta nasza  też ma tylko jedną ale ma za to trzy opaski. Dwie z nich  tzw.wymiar sprawiedliwości III RP zmienia jej w zależności od potrzeby.

Pierwsza opaska – klasyczna dla stwarzania pozorów niezależności i niezawisłości wymiaru (nie)sprawiedliwości III RP.

Druga opaska – jest przezroczysta, by zgięty w służalczej pozie kelner widział i prawidłowo odczytywał partyjne zamówienia klientów.

Trzecia opaska - ją Temida... sama sobie nałożyła po kuriozalnym „odwołaniu” sędziego Tulei. Jest z materii tych akcesoriów ze skrzydełkami, które dobrze wchłaniają wilgoć bo nasza Temida... popłakała się

Nie wnikam – ze złości, z rozpaczy czy...zwyczajnie ze śmiechu !

 

//niezalezna.pl/37459-tuleya-odwolany-po-naszych-publikacjach

//niezalezna.pl/37213-polacy-nie-zostawiaja-suchej-nitki-na-wymiarze-sprawiedliwosci


 

KOMENTARZE

  • Brednie !!!
    Znaczenie odwołania z rzecznika prasowego < niż marginalne.
    Podnoszenie tego tematu, jako mającego jakoby kolosalne znaczenie jest ewidentną bzdurą.
    Stwierdzam to, przy znanych mi tonach ( nie wiem czy jest to wystarczająca jednostka), może należało by zastosować megatony istniejącej w sądownictwie i jak to się ładnie nazywa - organach ścigania idiotyzmach, braku logiki, okazywania braku elementarnej pragmatyki oraz percepcji, nieznajomości judykatury i doktryny oraz prawa.
  • @katparanoi 21:44:22
    Może pan swój komentarz przetłumaczyć na jęz.polski ??
    Byłabym wdzięczna.
  • @Maciej Ka 21:52:52
    Nic nie obcięło. Tekst zgodny z oryginałem w pamięci komputera.
    Pozdrawiam.
    :)
  • Temida ma tylko jedną twarz — niestety, w PRL-bis — zbyt często postesbecką...
    *****
  • @Andy-aandy 22:24:24
    Tak się zastanawiam... gdyby tak "prześwietlić" tych wszystkich top-sędziów to dopiero megaszambo wybije.
    Tylko lustracja i zakaz pełnienia funkcji państwowych jako tako oczyści Polskę ze "spadku" po PZPR.
    Pozdrawiam.
  • @contessa 00:47:41
    Wszyscy won!
  • Autorka
    Bardzo dosadnie i w dziesiątkę!

    Historia życia zawodowego Igora Andrejewa i innych animatorów wymiaru sprawiedliwości czasu stalinizmu i później czasu demokracji ludowej i stan ducha i moralności w wymiarze sprawiedliwościw III RP - to jedna ta sama historia. I jakże mogłoby być innaczej, jezeli są one powiązane nigdy nie zerwaną nicią ciągłości – ci sami ludzie, ta sama mentalność... Stalinowski ideolog z rękami uwalanymi krwią polskiego bohatera, stworzył program ideologiczno-wychowawczy dla sędziów i konsekwentnie ten program realizował, najpierw w Duraczówce, później na Uniwersytecie Warszawskim i w Polskiej Akademii Nauk, gdzie wychował i ukształtował pokolenia sędziów. Inni, nauczyciele o podobnych do Andrejewa życiorysach, kształtowali przyszłych prawników na wszystkich uczelniach w Polsce. Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci.

    I ta ciągłość, której nigdy nie przerwano jest naszym przekleństwem. To ta ciągłość jest odpowiedzialna za brak jakichkolwiek dylematów etycznych u wielu tych, którzy wymierzają sprawiedliwość i tworzą prawo w dzisiejszej Polsce. Jej symbolami są takie autorytety jak Andrejew i jego wychowankowie. To oni decydują o dzisiejszym i przyszłym kształcie wymiaru sprawiedliwości. To te trzy opaski Temidy....

    Jest "dobrze" a szykuje się jeszcze lepiej
    szcegóły tutaj:

    http://homoviator.nowyekran.pl/post/85789,ameryka-w-polskich-sadach-uwagi-do-nowelizacji-kpk

    Pozdrawiam serdecznie
  • @brian 05:07:41
    Tak jest - wszyscy WOOOON !
    Pozdrawiam.
  • @faxe 06:39:14
    Dziękuję !
    Nie jestem prawnikiem, z polskim wymiarem sprawiedliwości nigdy nie miałam do czynienia, w ogóle z żadnym nie miałam. Obserwuję, porównuję i piszę jak "czuję".
    Pozdrawiam.
  • Odpowiada mi ocena
    Temidy w Polsce wyrażona tym rysunkiem, ale to tragiczne i przerażające, jak nisko upadli sędziowie prowadzeni na sznurze przez władze.
  • no coz
    szkoda czlowieka. troche przesadzil z przymiotnikiem "stalinowskie". co nie zmienia faktu ze w tzw "sprawie straszliwego dr G - palanty z cba wymyslily nawet przezabawny kryptonim Mengele - metody byly ohydne.
    mam nadzieje ze nie zabraknie mu odwagi zeby zglosic popelnienie przestepstwa - przynajmniej w sprawie traktowania swiadkow przez cebakow i prokurature
  • Świetna ilustracja.
    Ona jedna wystarczy za wszystkie słowa!!!

    Pozdrawiam.
  • @contessa 06:54:11
    Gratuluję obrazka!!!
    NE jak NIE.... (chodzi o gazetę)
  • @contessa 00:47:41
    Opcja ZERO!! Tak dla sędzi ów, prokuratorów, komendantów policji, służb...etc... Wszyscy WON!!! pod śmietniki. Pzdr!
  • @contessa 06:54:11. Mozesz unikać jak ognia POlskiego bezmiaru niesprawiedliwości,
    Być uczciwym nikomu nikomu byc winnym/winna ale wystarczy, ze posiadasz coś co spodoba sie jakieś mendzie społecznej, która ma koneksje z (nie) zawislymi mendami z sadzie, notariacie,komornik ktorzy cię uwikłaja w problemy prawne, kiedy chcesz oszustwa mend odkręcić.
    Znajda sie inne mendy w tym resorcie które racji ci nie przyznają mimo, ze dokumenty nieprawomocne, podpis sfałszowany, brak dokumentów, by takie procedury przeprowadzić..a wszystko było przeprowadzone bez wiedzy właściciela domu i bez prawa odwołania..a końcowy dokument wydany przez notariuszke oszusta czyni z okradzionego ...przestępcę..
    z czego skorzystała oszustka wyposazona w fałszywy akt notarialny...


    Człowiek, który nie przestrzega prawa dla mnie to dzikus...dlatego wszyscy WON..

    PS wszyscy biorący udział w oszustwie maja sie dobrze i nadal są aktywni zawodowo...sekta dzikich opanowała Polskę..Nikt nie zna dnia ani godziny, kiedy DZICZ sie do niego/niej dobierze..
  • @grzegorzrzrz - Won, z pewnością odnosi się też do ciebie, obrońco przestepców!
    "... co nie zmienia faktu ze w tzw "sprawie straszliwego dr G - palanty z cba wymyslily nawet przezabawny kryptonim Mengele ..."

    ---> Ty, palancie jeden, nie rozumiesz nawet tego, że w CBA mogą sobie nazywać sprawy jak tylko chcą, bo są to poufne sprawy służbowe, które nie powinny wyjść na jaw. Tu niestety, jakiś obżydliwy businesholocaustowiec, sobie znanymi sposobami, wykradł tą informacje i ujawnił ... I jest to zasadnicza różnica, w porónaniu z używaniem przez sędziego, w publicznym wystąpieniu, oszczerstw!

    "- metody byly ohydne."

    ---> Tak, Tak. To ohydna metoda stosowana przez sędziego Tuleyę, za pomocą kłamstw, oszczerstw i konfabulacji, próbować zasłużyć na pogłaskanie po główce, przez Salon.

    "... mam nadzieje ze nie zabraknie mu odwagi zeby zglosic popelnienie przestepstwa - przynajmniej w sprawie traktowania swiadkow przez cebakow i prokurature"

    ---> O jakiej ty odwadze bredzisz! Przecież w ubecnym czasie, to mówienie prawdy wymaga odwagi, a za bezpodstawne jątrzenie, to bolszewicka władzunia da nawet jakąś premię.
  • Oto obraz policji, prokuratur i sądow w III RP/PRLBis.!!!
    Zagadka śmierci Krzysztofa Olewnika - Uprowadzenie i zabójstwo Krzysztofa Olewnika to jedna z najbardziej zagadkowych spraw w historii polskiej kryminalistyki. Już po prawomocnym wyroku, w którym kary wieloletniego więzienia usłyszeli sprawcy zbrodni, okazało się, że przebieg zdarzeń wyglądał najprawdopodobniej zupełnie inaczej, niż przedstawiono w śledztwie.

    Nie wyjaśniono również powodów, dla których zginęli w swoich celach trzej porywacze biznesmena. Jakby tego było mało, pojawia się wersja, że związany ze sprawą Krzysztofa Olewnika Maciej Książkiewicz, były komendant płockiej policji, który zmarł dwa lata temu i którego ciało skremowano, w rzeczywistości żyje. A w tle całej sprawy są ogromne pieniądze.

    Mistyfikacja czy porwanie

    Niedawno gdańska Prokuratura Apelacyjna po raz kolejny przedłużyła śledztwo w sprawie uprowadzenia i śmierci Krzysztofa Olewnika. Ma ono być prowadzone do końca czerwca 2013, ale wszystko wskazuje na to, że sprawa nie zakończy się w terminie. Sami śledczy przyznają, że pojawia się coraz więcej nowych tropów i poszlak.

    Krzysztof Olewnik zniknął w 2001 r. tuż po zakończeniu imprezy, na której bawili się m.in. wysocy rangą policjanci. Przyjęcie odbywało się w Drobinie, w domu Krzysztofa Olewnika. Kilkadziesiąt godzin później rodzina dostała informację, że Krzysztof Olewnik został porwany – za jego uwolnienie zażądano okupu. W lipcu 2003 r. porywaczom przekazano 300 tys. euro, jednak Krzysztof Olewnik nie wrócił.

    Jak się później okazało, miesiąc po odebraniu przez przestępców pieniędzy został on zamordowany. Jego ciało zakopano w lesie w pobliżu miejscowości Różan (Mazowieckie). W 2006 r. miejsce ukrycia zwłok wskazał Sławomir Kościuk, jeden z porywaczy. W tym czasie śledztwo prowadziła już Prokuratura Okręgowa w Olsztynie – wcześniej sprawę badali prokuratorzy z Sierpca, Płocka i Warszawy. W maju 2008 r. śledztwo po raz kolejny przeniesiono – tym razem do gdańskiej Prokuratury Apelacyjnej.

    Od tego momentu wyszły na jaw zupełnie nowe fakty: znaleziono ślady krwi w domu biznesmena i sporządzono ekspertyzę zapisu rozmowy między rodziną Olewników a porywaczami, która odbyła się kilka miesięcy po porwaniu, w styczniu 2002 r., w czasie gdy Krzysztof Olewnik miał być więziony. W tle rozmowy pojawia się głos instruujący porywaczy. Biegli orzekli, że instrukcji udzielał Krzysztof Olewnik, a rozmowa przeprowadzona została w centrum Warszawy.

    Śledczy dysponują też zeznaniami świadków, którzy utrzymują, że widzieli Krzysztofa Olewnika już po jego porwaniu w okolicznościach, które wskazywały, że nie jest on przez nikogo przetrzymywany siłą.

    Chociaż zabójcy biznesmena zostali już prawomocnie skazani, śledczy wciąż szukają odpowiedzi na pytanie, co tak naprawdę działo się do momentu jego śmierci.


    Błędy i fałszerstwa

    W trakcie postępowania prowadzonego przez gdańskich śledczych wyszły na jaw nieprawidłowości popełnione przez policję i prokuratorów. Prokuratura oskarżyła dwóch policjantów pracujących przy sprawie porwania o niedopełnienie obowiązków, które naraziły Krzysztofa Olewnika na utratę życia, oraz pracowników laboratorium kryminalistycznego w Olsztynie, gdzie badano jego ciało. Śledczy umorzyli natomiast postępowania wobec 24 prokuratorów, którzy zajmowali się sprawą.

    Oskarżeni policjanci to Remigiusz M. – szef grupy operacyjno-dochodzeniowej, która od października 2001 r. do sierpnia 2004 r. badała sprawę porwania, oraz Maciej L., który pracował w tej grupie. Zdaniem śledczych policjanci nienależycie zabezpieczyli miejsce przekazania porywaczom okupu 24 lipca 2003 r. w Warszawie, przedwcześnie i bezzasadnie odstąpili od obserwacji.

    Zdaniem prokuratorów oskarżeni nie przeprowadzili natychmiastowych oględzin miejsca przestępstwa, co mogło doprowadzić do utraty śladów kryminalistycznych. Nie skorzystali też z wielu informacji, jakie pojawiały się w śledztwie, zbyt późno i niedokładnie zbadali połączenia telefoniczne wykonane w lipcu 2003 r. z aparatu używanego przez porywaczy do kontaktu z rodziną Olewnika i na dodatek pochopnie zniszczyli nagrania rozmów telefonicznych z podsłuchów założonych w czasie śledztwa.

    Akt oskarżenia został skierowany także przeciwko pracownikom laboratorium kryminalistycznego: szefowej laboratorium Jolanty D. oraz biegłego medycyny sądowej Bogdana Z. Zarzuty dotyczą wykonanych przez nich w październiku 2006 r. w olszyńskim laboratorium badań DNA zwłok Krzysztofa Olewnika.

    Według śledczych pracownicy laboratorium pobrali do badań trzy fragmenty kości: z ramienia, biodra i uda. Dwie próbki wykazały zgodność DNA z kodem genetycznym Olewnika, natomiast jedna wykazała inny od pozostałych profil. W tej sytuacji ekspertyzy powinny zostać powtórzone, czego nie zrobiono. Poza tym w wynikach badań zatajono sam fakt odmienności profilu jednej z próbek.

    Oprócz sfałszowania wyników badań prokuratorzy zarzucili też pracownikom laboratorium niedopełnienie obowiązków. Zarzut ten ma związek z zaginięciem fragmentów kości badanych w 2006 r., do czego przyczynił się niewłaściwy nadzór nad dowodami rzeczowymi.

    Zatajone rozbieżności w ekspertyzie powstałej w 2006 r. w Olsztynie spowodowały, że na początku 2010 r. gdańska Prokuratura Apelacyjna – na wniosek rodziny – zdecydowała się przeprowadzić ekshumację zwłok Olewnika. Dopiero wyniki badań próbek pobranych po ekshumacji potwierdziły ostatecznie tożsamość ofiary.


    Seryjne samobójstwa

    Proces ws. uprowadzenia i zabójstwa biznesmena toczył się od października 2007 do marca 2008 r. Sąd Okręgowy w Płocku skazał na kary dożywocia dwóch zabójców Olewnika: Sławomira Kościuka i Roberta Pazika. Kilka miesięcy później obydwaj już nie żyli – znaleziono ich powieszonych w celach.

    Czarna seria rozpoczęła się 19 czerwca 2007 r. od śmierci Wojciecha Franiewskiego, herszta bandy porywaczy. Powiesił się on na bandażu w celi Aresztu Śledczego w Olsztynie jeszcze przed rozpoczęciem procesu porywaczy i zabójców Krzysztofa Olewnika.

    Pół roku przed śmiercią Franiewski pisał do sądu: „Boję się, że znajdą mnie powieszonego w celi”, sporządził również szczegółowy testament. Przeprowadzone po śmierci badania toksykologiczne krwi Franiewskiego wykazały obecność alkoholu i amfetaminy. Według opinii biegłych spożycie alkoholu oraz zażycie narkotyku prawdopodobnie nastąpiło na terenie aresztu. Biegły w swojej opinii napisał: „Sposób przeprowadzenia samobójstwa świadczy o świetnej znajomości anatomii człowieka.

    Pętla posiadała zawiązane dwa supły (praktyka niespotykana). Osadzony uniknął w ten sposób reakcji obronnych, nie szamotał się”.

    Rok temu okazało się, że w akcie zgonu Wojciecha Franiewskiego podano nieprawdziwą godzinę śmierci. Ujawnił to lekarz pogotowia, który zeznał, że do wpisania nieprawdy zmusili go więzienni strażnicy. Jednego z nich dwa lata później znaleziono powieszonego na przydrożnym drzewie – miał on popełnić samobójstwo z powodu depresji.

    Rok po śmierci Franiewskiego, 4 kwietnia 2008 r., w celi Zakładu Karnego w Płocku znaleziono ciało Ireneusza Kościuka. Wisiał w kąciku sanitarnym na prześcieradle przymocowanym do kraty w miejscu, gdzie sięgała zamontowana w celi kamera. Podczas sekcji zwłok we krwi Kościuka znaleziono ilość psychotropów określaną przez biegłych jako toksyczną. Miał też kilka złamanych żeber oraz otarcia na przedramionach.

    Według opinii okręgowego szefa służby więziennej Kościuk miał skłonności do autoagresji, był w złym stanie psychicznym, przyjmował leki psychotropowe i nie powinien być umieszczony w pojedynczej celi.

    W styczniu 2009 r., także w płockim więzieniu, znaleziono powieszonego kolejnego zabójcę biznesmena – Roberta Pazika. Był on traktowany jako więzień niebezpieczny i początkowo karę odbywał w Zakładzie Karnym w Sztumie. 9 stycznia 2009 r. został przewieziony do Zakładu Karnego w Płocku, ponieważ przed sądem w Sierpcu miał być przesłuchany jako oskarżony w procesie o rozboje i wymuszenia. Według jego bliskich, miał wtedy stwierdzić, że to przewiezienie będzie dla niego wyrokiem śmierci.

    Pazik przebywał w pojedynczej monitorowanej celi, którą nadzorował specjalnie wyznaczony funkcjonariusz. Powieszonego zabójcę znaleziono podobnie jak Kościuka – w niemonitorowanym sanitarnym kąciku. Badania toksykologiczne zwłok Pazika wykazały obecność w jego krwi leków psychotropowych, których wcześniej nie przyjmował.

    Śledztwa prowadzone w związku z tymi zgonami zostały umorzone – śledczy nie dopatrzyli się działania osób trzecich.


    Sfingowana śmierć?

    W sprawie Krzysztofa Olewnika pojawia się nazwisko Macieja Książkiewicza, byłego komendanta płockiej policji. Karierę zaczął jeszcze w Milicji Obywatelskiej, w latach 60. Absolwent Akademii Spraw Wewnętrznych, członek PZPR, szybko pokonywał kolejne szczeble kariery. Na początku lat 90. miał zostać komendantem głównym policji, ale na przeszkodzie stanęła jego przeszłość – chodziło o zwalczanie opozycji.

    Nie przeszkodziło mu to w karierze na szczeblu lokalnym – w latach 90. był najważniejszym policjantem w Płocku, a Włodzimierz Olewnik, ojciec Krzysztofa – potentatem z branży mięsnej w całym województwie.

    Po uprowadzeniu Krzysztofa Olewnika Maciej Książkiewicz nadzorował policjantów prowadzących śledztwo w sprawie porwania biznesmena. To Książkiewicz forsował tezę o samouprowadzeniu biznesmena. W 2003 r. Książkiewicz zmarł w swojej rezydencji.

    Prawdopodobnie nikt by się nie zainteresował Maciejem Książkiewiczem, gdyby nie fakt, że śledztwo w sprawie uprowadzenia Krzysztofa Olewnika trafiło do gdańskiej prokuratury. I wtedy wybuchła prawdziwa bomba: prokuratorzy i funkcjonariusze CBA ustalili, że nie jest możliwe, by z policyjnych dochodów Książkiewicz i jego żona zbudowali 400-metrowy dom i kupili ponad 8 ha ziemi pod Płockiem.

    Okazało się również, że śmierć Książkiewicza budzi wątpliwości prokuratorów – na miejsce nie została wezwana policja, nie było sekcji, nie wiadomo, dlaczego tak szybko skremowano zwłoki. Mimo tych wątpliwości gdańska prokuratura umorzyło śledztwo w sprawie śmierci komendanta.

    Znajomi komendanta są przekonani, że jego śmierć była sfingowana. – Pojawiają się informacje, że na stałe mieszka on za wschodnia granicą i regularnie przylatuje tu prywatnym samolotem – lądowisko znajduje się na polanie niedaleko jego rezydencji. Zaskakujące było też, że po śmierci Książkiewicza rodzina zachowywała się tak, jakby nikt nie umarł – relacjonuje jeden ze znajomych.

    Sprawa Olewnika ciągnie się za rodziną Książkiewiczów do dziś. Rok temu okazało się, że pracujący w Komendzie Głównej Policji Marcin Książkiewicz, syn b. płockiego komendanta, został złapany na niszczeniu kaszanki produkcji rodziny Olewników w hipermarkecie Real na warszawskim Ursynowie. Według materiałów prokuratury (nagranie kamery monitoringu) dziurawił on ostrym narzędziem paczki z kaszanką z charakterystycznym logo firmy Olewników. Sprawa trafiła do Prokuratury Rejonowej Warszawa Mokotów.
    Na ten temat:
    To już koniec śledztwa ws. Olewnika?
    Oskarżono policjantów ws. Olewnika
    Autor: Dorota Kania
    Współpracownicy: Katarzyna Pawlak
    Żródło: Gazeta Polska
  • @Eclipse 13:09:28
    Przed godziną policjantka bardzo miła z kolegą przyniosła mi komputer. Było to po dzisiejszym ostrym monicie mailowym u tej nadczynownik i towarzyszki Frątczak(Nadczynownik i towarzyszko Frątczak do nauki, oraz żądam natychmiastowego zwrotu komputera, mej własności.!! to tylko temat, całość o prawach człowieka - Cohen v. Kalifornia – wolność słowa, wolność zgromadzeń). Pzdr!
  • @Kula Lis 62 17:54:53. Właśnie wpisałem sie pod notka Zygmunta Bialasa
    Na ten temat..
    Powodzenia w nauczaniu opornych na wiedzę i stosujących przemoc oraz represje w odniesieniu do innych w leczeniu swoich kompleksow naruszając powagę instytucji jakim powinienen być sad w wolnym państwie..Zniewolone umysły w sądach i prokuratorach od pokoleń trudno otworzyć na wiedzę dostępna wszędzie ...Jak zamierza sie batem trzeba im bat wytracic z łap.
  • @Kula Lis 62 10:22:51
    bez emocji, to czasem szkodzi.

    pytam zupelnie na spokojnie:

    naprawde podobaly ci sie metody cebakow i prokuratury w sprawie straszliwego doktora G? naprawde podobaja ci sie obecne komentarze ziobry do tej sprawy?
  • @Kula Lis 62 10:22:51. Oj jaki wrzask na Salonie 24 w tej sprawie !!!!!!
    Janina Jankowska zaatakowała dziennikarzy GP zarzucając im nierzetelnosc i takie tam wynurzenia babci dziennikarstwa.

    jeden z blogerow ujawnił rodzinne koneksje Jankowskiej ze Stasinskim z G...na,która jest jego szwagierka... No i wszystko jasne...Stasinski był zawsze przeciwko lustracji więc szwagierka wręczyła go w pluciu..a starała sie zawsze uchodzić za prawicową "dziennikarke"...

    Resortowe dzieci-polemika z "Gazeta Polska" salon24
  • @Kula Lis 62 10:22:51
    "Co ciekawe, jej ojciec, płk Tadeusz Olejnik, pracował razem z mjr Lucyną Tuleyą w Służbie Bezpieczeństwa – razem byli funkcjonariuszami Biura „B” MSW PRL."

    ---> Szeroko to opisałem w piątek:
    http://normalny.nowyekran.pl/post/86049,tule-ya-z-bulem-sedziowski-stan-czule

    Pozdrawiam
  • @grzegorzrzrz 14:10:38 Nie wciskaj ciemnoty, esbecki piesku!
    "naprawde podobaly ci sie metody cebakow i prokuratury w sprawie straszliwego doktora G? "

    ---> Co ty gnojku sobie wyobrażasz, że będziesz latał wszędzie i taką esbecką metodą, będziesz w próbował wciskać "metody cebaków"? Na razie jedynie wciskasz stalinowskie metody Tuleyi ...
    Zastosuję twoją metodę i zapytam ciebie: Podobało ci się, jak ciebie żona zdradzała na potęgę?

    PS. Mały prezencik specjalnie dla ciebie, potwierdzający, jak bezczelnie łżesz:
    http://vod.gazetapolska.pl/3093-proces-o-spowodowanie-smierci-pacjenta
  • Iza & Kazek39 & unifoto & AdNovum
    Obrazek ostry ale adresowany głównie do tych, którzy mają problemy z czytaniem liter lub czytanie kończą na nagłówkach.
    ;);)
    Pozdrawiam.
  • @Eclipse 13:09:28
    Na szczęście w Polsce niczego nie posiadam. Wpadam na urlop.

    Z pewnością tego "na szczęście" w innych czasach i w innych okolicznościach nie użyłabym.
    Pozdrawiam.
  • @Kula Lis 62 17:54:53
    Czy komputer z zawartością czy z dziewiczym twardym dyskiem oddali ?
    Dzięki za komentarze. Przyjdzie czas, że prześwietleni zostaną wszyscy, którzy prześwietleni być powinni.
    Resortowe dzieci, resortowi spadkobiercy - to trafne określenia.
    Pozdrawiam.
  • Płk Artymiaka wierność stalinowskim ideałom
    "Skompromitowani funkcjonariusze stalinowskiego wymiaru sprawiedliwości Leo Hochberg, Jerzy Bafia czy Igor Andrejew w przypisach do artykułów – takim aparatem naukowym postanowił się pochwalić z okazji jubileuszu 85-lecia istnienia „Wojskowy Przegląd Prawniczy”, periodyk wydawany pod auspicjami płk. Jerzego Artymiaka, szefa Naczelnej Prokuratury Wojskowej."

    http://naszdziennik.pl/polska-kraj/21676,stalinowscy-mentorzy-npw.html
  • @contessa - Cała NPW dała dowody wierności tym stalinowskim ideałom ...
    "Płk Artymiaka wierność stalinowskim ideałom"

    ---> Za haniebne potraktowanie załogi Jaka-40, należy pozrywać im epolety, poobrywać guziki, zabrać sznurówki i ... skorzystać także z innych metod stosowanych przez ich dotychczasowych idoli.
  • @1normalnyczlowiek 20:27:22
    Popieram w całości !

    Dodam - odebrać prawo wykonywania zawodu prokuratora dożywotnio, skonfiskować mienie zdobyte podczas pełnienia funkcji urzędników państwowych na rzecz skarbu państwa. I przypominać za co to.

    Ja mam nadzieję, że ktoś stworzy antologię hańby smoleńskiej i te nazwiska zostaną w niej uwiecznione. Ku przestrodze potomnych.

    Pozdrawiam.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

ULUBIENI AUTORZY