Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
227 postów 4862 komentarze

Dum spiro, spero...

contessa - widziane okiem skrzypka na dachu... Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

PrezydEnt sprawdza, prezydĘt wierzy na gębę...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nie ma jak pominąć milczeniem sprawozdania marionetki zwanej Andrzej Seremet, w randze prokuratora generalnego RP, złożonego drugiej marionetce w randze prezydenta RP,

 

potocznie zwanego prezydętem (od dęcia + wyrazy bliskoznaczne), a wcześniej gajowym, chrabią itd...na posiedzeniu RBN, przeznaczonym tematowi wątku zamachu, trotylu itd. w ramach polskiego śledztwa prokuratorskiego” oraz braku sygnałów świadczących o celowym działaniu „czynnika zewnętrznego”.

Andrzej Seremet kłamał publicznie nie raz, ostatnio na konferencji prasowej odnośnie „pomyłki” w identyfikacji ciała śp.Anny Walentynowicz, obarczając winą  rodzinę śp. Pani Anny, dlaczego więc nie miałby okłamać prezydęta Komorowskiego twierdząc,  żebiegli nie stwierdzili trotylu na szczątkach Tu-154M choć płk Artymiak, szef NPW wyraźnie publicznie powiedział, że „Niektóre urządzenia użyte w Smoleńsku wykazały faktycznie TNT....

 

Seremet nie dość, że publicznie robi z siebie durnia i ofermę, niezdolną powtórzyć zdanie niespecjalnie skomplikowane, to stawia w złym świetle instytucję, jaką jest Naczelna Prokuratura Wojskowa bo podważa jej niezbite dowody, sam nie mając żadnych. Tym samym  robi również durnia z prezydęta, któremu referuje wyniki śledztwa NPW. Pomijam jednak wszelkie gry i gierki wspomnianych osób i  instytucji...

Mnie akurat nie obchodzi czy Komorowski jest durniem, czy Seremet i Artymiak są durniami, tak samo jak nie obchodzi mnie czy pod/nad Smoleńskiem doszło do katastrofy w ruchu lotniczym czy do zamachu ! Obchodzi mnie jednak to, że państwo polskie mając obowiązek zbadać rzetelnie dlaczego i w wyniku czego zginął Prezydent RP i 95 towarzyszących mu osób, wśród których Małżonka Prezydenta RP, generałowie i komandorzy WP i NATO, ostatni Prezydent RP na Uchodźstwie, duchowni i inni członkowie delegacji udającej się wraz z Prezydentem RP na obchody 70-tej rocznicy zbrodni katyńskiej,  rzetelnego śledztwa nie przeprowadza !!!

A nie przeprowadza bo czynności, które  polscy śledczy i prokuratorzy powinni byli dokonać zaraz po wypadku, 10-11 kwietnia 2010 r., wykonują po ponad dwóch latach !  

Nie przeprowadza go od 10 kwietnia 2010 r., daty wypadku, o czym świadczą m.in.i choćby anomalie wychodzące podczas ekshumacji ciał ofiar – zamiana ciał w grobach, obecność nieobyczajnych ciał obcych w ciałach ekshumowanych ofiar.

 

Ekshumacje pokazały również całkowitą ignorancję organów je zlecających z urzędu i je przeprowadzających oraz zupełną ignorancję prokuratora generalnego, Seremeta, który  „nie zna praktyki”  by zalutowany dla celów transportu przez granice zwłok pojemnik był  otwarty  po przybyciu zwłok do miejsca przeznaczenia i ciało  zbadane w odpowiedniej jednostce medycyny sądowej w sytuacji jeśli osoba zmarła  w niejasnych okolicznościach. Seremet nie wie również, że ciało prezydenta państwa, zmarłego we własnym łóżku również powinno być poddane szczegółowej sekcji zwłok.

Czy Seremet rzeczywiście o tych podstawowych sprawach  nie wie czy tylko udaje, że nie wie ?

W obu przypadkach ta niewiedza świadczy tylko na jego niekorzyść choć z tej drugiej „niewiedzy” jeśli  ma ona miejsce, na pewno ciągnie korzyści ! 

 

Seremet i prokuratury wojskowe szybko wyłączyły ze śledztwa wątek zamachu. Czyżby dlatego, że wiedzą iż istnieje duże  prawdopodobieństwo, że w Smoleńsku doszło do zamachui ważniejsza jest dla nich ochrona żywych sprawców niż dochodzenie  przyczyn nagłego zejścia prawie setki osób ?

 

Jako zwykły obywatel RP nie akceptuję metod prokuratora generalnego RP i prokuratur wojskowych, prowadzących śledztwo smoleńskie bo ich postępowanie stwarza zbyt wiele podejrzeń, że używają swej funkcji i urzędu wyłącznie do tego by przyczyny wypadku w Smoleńsku nigdy nie zostały poznane. 

 

 

 

//niezalezna.pl/36313-seremet-powtarza-klamstwa-o-trotylu

 

 

KOMENTARZE

  • Z sieci.
    Na wstępie jak zawsze od dziś cytat wypowiedzi Orwella: " W czasach powszechnego fałszu mówienie prawdy jest czynem rewolucyjnym." - https://naszeblogi.pl/35072-szczynukowicza-rzyczenia-sfionteczne-dla-rodakuf
    SZCZYNUKOWICZA RZYCZENIA ŚFIONTECZNE DLA RODAKUF
    2012-12-22 05:44
    Waltzsawa, Ubekistan Wschodni (AS,Reuters)

    Jak donosi Agencja Szechtera (AS), ujawniono tu wczoraj tekst życzeń, jakie Pszewodniczoncy Ubekistanu Wschodniego, Osip Gafajew, zamierza ,zlożyć rodakom z okazji Swiąt Bozego Narodzenia:

    Dorogije Druzja, izwinitie - Drodzy Rodacy!
    Z okazji nadhodzoncych śfiont borzego rożdienja, izwinitie - narodzenia, hciałbym wam złorzyć płynonce z głembi serca rzyczenia wsjego charaszewo, izwinitie - wszystkiego najlepszego. Hciałbym tyrz podkreślidż z dómom, rze ta znakomita okazja do obalenia puł litra Myslifskiej, izwinitie - Stolicznej bendzie dla nas szczegulnie radosna ftym godzie, izwinitie - rokó, gdyrz jag pokazujom sondarze, od óbiegłyh śfiont, na skuteg agresornoj, izwinitie - agresywnej ekonomji i zwienkszonej kilkakrotnie liczbie pralni SzaberGold, pszesóneliśma sie o jedno miejsce w pónktacji śfiatowej, na bardzo dobre, 378 miejsce, tórz za Ógandom. Dzienki mojim ósilnym staraniom - popszes potpisywanie otpowiednih óstaw - ódało sie nam toże, izwinitie - takrze obnirzyć pensje i emerytóry, zlikfidować lecznidztfo, zatróć zborze, tag aby Óbekistan rusł w siłe a niektuży lódzie rzyli dostatniej. W zwionzku z pszypadajoncym na dziś, 21 gródnia końcem mira, izwinitie - śfiata, pragne óspokojić fszystkich, rze nie bendzie rzadnego końca śfjata,dopuki nie pszyjdzie prikaz, izwinitie - rozkas ot szefa z Presji, a takowoj, izwinitie - taki rozkas, moge to powiedziedż ze 160% pewnościom, jescze nie nadszed. Ruwnierz z okazji tyh tak warznych dla was, izwinitie - dla nas śfiont, zwracam sie do fszystkih bes wyjontku Ubekistańczyków, aby ftej óroczystej hfili, dali zdecydowany odpur ójadaniom karłuf tag zwanej propozycji, izwinitie - opozycji, szczegulnie tyh na temat , rze nie ma podobno bżuz o wysokości 180 metruf,hociarz przecierz karzden jeden patrjota wje,rze takie a nawet wienksze bżozy rosnom skolko ugodno, izwinitie - ile sie hce, w sonsiedniej Presjii,w szczgulności, wokuł jej stolicy, Pluskwy.To tylko tag powiedzianem wiza - wi, izwinitie - apropoz, gdysz głuwnym moim celem jezd rzóbr, izwinitie - dobro waszego, izwinitie - naszego narodó. Jeszcze ras potkreślam,rze jezdem Pszewodniczoncym wsjech, izwinitie - fszystkih Óbekistańczykuf , niezalerznie od tego w jakim szli pohodzie, hociarz - a stfierdzam to z bulem - jednag zalerznie. Zwracam sie tyrz z goroncym apelem do fszystkih śfientójoncyh,aby ftym roku fszelakie bomby, kture wykonali domowym sposobem, wieszali tylko i wyłoncznie na własnyh hoinkah i broń borze nie porzyczali ich jakimś Brónonom. Dumaju, izwinitie - myśle, rze jag fszyscy towariszczy, izwinitie - członkowie naszego społczeństfa, bendom maszerowadż w jednym ( mojim) pohodzie i tylko na wshud, to nawed bioronc pod ówage pewnom niewygodność zwionzanom z załorzonymi na nogi kajdanami, morzem sowsjem, izwinitie - razem daleko zaleść. Cziewo sobie i wam rzycze, a na zakończenje , z okazji czerwonej zwiezdy,izwinitie - Gwiasdki, pozwole sobje wznieść wasz, izwinitie - nasz ólubiony okszyk: Buk, Chonor i Rusczyzna!

    Kliknij "Poleć" i promuj artykuł na swojej tablicy lub "Wyślij" do znajomego
  • Autor.
    Na wstępie jak zawsze od dziś cytat wypowiedzi Orwella: " W czasach powszechnego fałszu mówienie prawdy jest czynem rewolucyjnym." - (czy ten człowiek będący POnoć generalnym i "niezależnym" prorokiem, ma i wie co to jest HONOR?, raczej nie, bo Une zdolności honorowej nigdy nie mieli, nie mają i mieć nigdy nie będą, mam jego wszystkie wypowiedzi na dysku, każda kłamliwa i wzajemnie się wykłuczająca i nie tylko jego. Będą dowodami w przyszłej, wolnej od takich jak on Polsce przeciwko nim, gy przed Trybunałami Narodowymi staną a potem pod? jak Caucescu? etc..Azja Tuchajbejowicz?...jak postulował to G. Braun i nie tylko on. Pytam: Czy bezczelny łgarz, etc... może piastować funkcję którą piastuje? Sam sobie odpowiadam: może w poubeckim i pokomuszym kondominium, republice bananowej jakimi jest POLska Tuska i stalinowskim KK, będącym ponad Ustawą Zasadniczą i jej 54 art. etc...oraz 19 art KPPCzł.)
    Seremet na posiedzeniu RBN powtórzył łamańce logiczne prokuratury ( czyli jak zwykle i w ich zwyczaju bezczelne łgarstwa. Las Smoleński i PRAWDA coraz bliżej!!!) Detektory sygnalizowały trotyl, ale to nie znaczy, że był tam materiał wybuchowy(czyli jak zawsze i zwykle zrobił z siebie światowe pośmiewisko i nie tylko on)
  • Autor.
    Na wstępie jak zawsze od dziś cytat wypowiedzi Orwella: " W czasach powszechnego fałszu mówienie prawdy jest czynem rewolucyjnym." -
    Jak ulepszyć technologię kłamstwa. Minister Miller w sprawie katastrofy smoleńskiej powinien wypowiadać się już tylko do prokuratora
    opublikowano: dzisiaj, 10:27
    Fot. PAP

    Powstaje rządowy zespół do zwalczania poselskiego zespołu Macierewicza, a stanowić go mają niektórzy członkowie rządowej komisji Millera, zasłużeni w badaniu katastrofy, w tym sam Miller oraz niezawodny w takich sytuacjach superekspert Lasek.

    Zespół Laska i Millera nie stanie jednak do konfrontacji z zespołem Macierewicza wprost (do czego wzywa Macierewicz), lecz będzie go zwalczał zaocznie.

    Tymczasem sąd warszawski uchylił umorzenie śledztwa w sprawie smoleńskich zaniedbań BOR-u i nakazał między innymi przesłuchanie Jerzego Millera, ówczesnego Ministra Spraw Wewnętrznych i zwierzchnika BOR-u, a potem obiektywnego szefa obiektywnego zespołu obiektywnych ekspertów, obiektywnie badających katastrofę.

    Sąd nie zgodził się, by sprawę odpowiedzialności BOR zamieść pod dywan. Okazuje się, że są jeszcze sędziowie w Warszawie.

    Od początku było jasne, że Jerzy Miller jako przewodniczący komisji badającej katastrofę był sędzią we własnej sprawie. Badał przecież postępowanie służb, które w znacznej mierze mu podlegały.

    Nie znaczy to, że Jerzy Miller nie powinien mówić o odpowiedzialności za katastrofę. Oczywiście, że powinien mówić. Ale nie do opinii publicznej, lecz do prokuratora.

    Nie jemu dziś rozliczać kogokolwiek, lecz najpierw z własnej odpowiedzialności się rozliczyć.

    Próba reaktywacji Laska i Millera bierze się z przerażenia władzy, że już połowa Polaków dopuszcza myśl, że w Smoleńsku mógł być zamach.

    I rozlega się biadolenie nad nieskutecznością dotychczasowej polityki informacyjnej, zwłaszcza prokuratury. Dobrze to skwitował tydzień temu w „Kawie na ławie” poseł Girzyński, który w dyskusji nad polityka informacyjna prokuratury zapytał adwersarzy - to dla was problemem nie jest poszukiwanie prawdy, lecz to, że oni źle kłamią?

    Władza chce ulepszyć technologię kłamstwa, stąd próba reaktywacji komisji Millera.

    A swoją drogą ciekawe, jak panowie Miller, Lasek i kompania będą odkłamywać takie kłamliwe tezy, jak te, że nie było sekcji zwłok, że nie dopilnowano identyfikacji ciał, że nikt, wbrew zapewnieniom pani minister, a dziś marszałek Kopacz, nie przekopywał ziemi ani na metr, ani nawet na ćwierć metra w głąb.

    Jak odkłamią, że rozpoznawanie głosu generała Błasika odbywało się „na ucho”, jak usprawiedliwią to, że urzędnik, dokonujący identyfikacji ciała Prezydenta Kaczorowskiego na oczy go wcześniej nie widział.

    Jak odkłamią ten zarzut, że nikt nie czuwał przy ciele sp. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego?

    Ciekawe też, jak obiektywni eksperci z komisji rządowej obalą jedną z hipotez (podkreślam – hipotez) zespołu Macierewicza, że to nie brzoza, lecz niewielki ładunek wybuchowy oderwał skrzydło.

    Zapewnią, że ładunku być nie mogło, bo samolot po remoncie w Samarze i przed samym lotem do Smoleńska został gruntownie sprawdzony.

    Oczywiście, ze został sprawdzony. Służby podległe ministrowi Millerowi nie mogły przecież zaniedbać niczego. Wszystko zostało zrobione jak należy.

    Tak jak rozpoznanie głosu generała Błasika, jak przekopanie ziemi i jak sekcje zwłok po katastrofie...
    Janusz Wojciechowski
  • @Kula Lis 62 11:42:57
    Na wstępie jak zawsze od dziś cytat wypowiedzi Orwella: " W czasach powszechnego fałszu mówienie prawdy jest czynem rewolucyjnym." -
    To materiały wybuchowe były na wraku. Produkty spalania końcowego, jak woda czy dwutlenek węgla, są ulotne, ale produkty niepełnego spalania da się w większości zbadać, nawet po dłuższym okresie, bo nie wszystkie produkty powybuchowe występują w fazie gazowej. Można też zanalizować resztki nieprzereagowanego materiału wybuchowego. Są specjalne metody fizykochemiczne, które wskazują, czy wykryty trotyl jest trotylem świeżym, który nie wybuchł, czy też mamy do czynienia z pozostałościami powybuchowymi – rozmowa z Janem Bokszczaninem, prezesem Korporacji Wschód sp. z o.o., produkującej wysokiej klasy detektory wykrywające śladowe ilości materiałów wybuchowych.

    Prokuratura kategorycznie stwierdziła, że użyte przez biegłych detektory „nie są wystarczające do potwierdzenia bądź wykluczenia obecności materiałów wybuchowych na wraku Tu-154M 101.
    Urządzenie MO2M należy do czterech czołowych urządzeń tego rodzaju i jest produkowane na licencji rosyjskiej. Jest to aparatura bardzo wysokiej czułości, skalibrowana wyłącznie na wykrywanie materiałów wybuchowych. Dlaczego prokuratura podważa jej skuteczność, nie mam pojęcia.

    Czy tymi detektorami można zbadać zwłoki ofiar katastrofy na obecność materiałów wybuchowych?
    Można. Trotyl się nie ulatnia, może utrzymywać się na szczątkach zwłok przez wiele lat. Nawet jeżeli ciało ulegnie rozkładowi, on pozostanie na resztkach zwłok, ubrań czy na wewnętrznej powierzchni trumny.

    Czy trotyl się starzeje?
    Owszem, trotyl, jak każdy związek organiczny, ulega utlenieniu. Są specjalne laboratoria, np. w Wojskowym Instytucie Techniki i Uzbrojenia, które badają wiek oraz stopień rozkładu materiałów wybuchowych w amunicji.

    Kiedy dochodzi do eksplozji, część materiału wybuchowego ulega gwałtownej przemianie chemicznej, ale część nie wchodzi w reakcję. Czy detektorem można ustalić, czy ten trotyl eksplodował?
    Nigdy przy wybuchu nie rozkłada się cały użyty trotyl. Aby zbadać detektorem użyty materiał, „wyłapuje się” te cząsteczki, które nie uległy rozkładowi. Aby natomiast wykryć substancje powybuchowe, należy pobrać próbki i poddać je analizie jakościowej. Na wyposażeniu Centralnego Biura Śledczego jest 17 urządzeń do takiego badania, czyli chromatografów, w tym przenośne, które mogły być zastosowane również na miejscu w Smoleńsku.

    Podczas wybuchu trotylu, jak powiedzieli nam eksperci od terroryzmu, powstają trzy rodzaje związków: resztki nieprzereagowanego materiału wybuchowego, produkty spalania końcowego oraz produkty niepełnego spalania. Te związki – ich skład, proporcje – są charakterystyczne dla każdego materiału wybuchowego. Czy po upływie ponad 2,5 roku od katastrofy można zbadać, czy w tupolewie doszło do eksplozji?
    Produkty spalania końcowego, jak woda czy dwutlenek węgla, są ulotne, ale produkty niepełnego spalania da się w większości zbadać, nawet po dłuższym okresie, bo nie wszystkie produkty powybuchowe występują w fazie gazowej. Można też, jak wspomniałem, zanalizować resztki nieprzereagowanego materiału wybuchowego.

    W Centralnym Laboratorium Kryminalistycznym mają być wykonane badania przesiewowe przywiezionych próbek. Czy na ich podstawie można potwierdzić bądź wykluczyć, że w Tu-154 nastąpiła eksplozja?
    Można. Są specjalne metody fizykochemiczne, które wskazują, czy wykryty trotyl jest trotylem świeżym, który nie wybuchł, czy też mamy do czynienia z pozostałościami powybuchowymi.

    Czy była teoretycznie możliwość naniesienia po katastrofie trotylu na części wraku? Pytamy o to, gdyż jak ustaliliśmy, zanim komisja wyjechała do Smoleńska, pół roku wcześniej Rosja kazała złożyć Polsce wnioski do zaakceptowania dotyczące personalnego składu ekspertów, którzy mają przyjechać, i wykazu aparatury, którą chcą zabrać do Rosji. Rosjanie wiedzieli więc, że urządzenia, którymi polscy biegli będą badali wrak, wykrywają materiały wybuchowe.
    Istnieje możliwość naniesienia śladów trotylu. Na tym etapie nie wiemy, skąd trotyl znalazł się na częściach wraku i czy jego ślady są pozostałościami po ewentualnej eksplozji, czy np. znalazły się tam już po katastrofie.

    Ale skoro według informacji „Rzeczpospolitej” jedno z urządzeń przekroczyło skalę, czy jest możliwe, by tak mała ilość materiału przeniesiona przez dotyk mogła spowodować taką reakcję detektora?
    Być może była tam jakaś inna substancja, która „zatkała” urządzenie. Fachowiec dobrze przeszkolony widzi, jeśli urządzenie „wariuje”, że to sytuacja anormalna, i powtarza badanie kilkakrotnie. Nie wiemy, czy czynności ponowiono, czy wykonano kolejne badania tego miejsca z większej odległości, by upewnić się, czy nie doszło do „zatkania nosa” detektora.

    A jeśli przedmiot przed badaniem zostałby umyty na przykład rozpuszczalnikiem nitro?
    Jeżeli nastąpi to na chwilę przed badaniem i będzie duże nasycenie par rozpuszczalnika nitro, wówczas detektor się „zapcha”, czy mówiąc potocznie, „zwariuje”. A ponieważ to urządzenie pokazuje tylko materiały wybuchowe, może pokazać wtedy trotyl, nitroglicerynę lub inne materiały wybuchowe. Ważne jest więc, jakie były wszystkie wyniki badań kilkuset – jak określił ich liczbę prokurator Szeląg – zbadanych próbek, czy taka sytuacja z „zapchaniem” urządzenia była odosobniona, czy powtarzano badania i jaki był ich wynik. Poza tym rozpuszczalnik nitro szybko się ulatnia i już po kilkunastu minutach detektor nie będzie na jego pary reagował, ponieważ ich po prostu nie będzie.

    Jak więc można zmyć ślady trotylu z wraku? Na przykład odpowiednim rozpuszczalnikiem?
    Tak, można to zrobić.

    Skutecznie?
    Tak. Dam przykład. Gdy detektor „zapcha się” trotylem lub innym materiałem wybuchowym, bo na badanym przedmiocie będzie jego nadmierne stężenie, a operator nie jest doświadczony, używa się specjalnych płynów do wyczyszczenia tego urządzenia, tak by śladów trotylu w nim nie było. Produkowany przez nas detektor MO2M ma bardzo wysoką czułość, wykrywa jedną cząsteczkę materiału wybuchowego wśród 100 mld innych cząsteczek znajdujących się w atmosferze. Oczyszczenie tego urządzenia musi więc być skuteczne.

    Czy da się wyczyścić tak dużą liczbę części wraku zgromadzonych pod wiatą w Smoleńsku, w tym wiele drobnych, a także ślady trotylu z foteli, wykładziny podłogowej itp.?
    Jeżeli włoży się jakiś przedmiot do odpowiedniej substancji, która rozpuszcza materiał wybuchowy, i dobrze go kilka razy „wypierze”, można pozbyć się śladów materiału wybuchowego. Teoretycznie więc istnieje taka możliwość.

    Treść całej rozmowy można przeczytać w najnowszym numerze "Gazety Polskiej"
    Autor: Katarzyna Pawlak, Grzegorz Wierzchołowski, Leszek Misiak
    Żródło: Gazeta Polska
  • @Kula Lis 62 17:01:24
    Zamiast komentarza - kilka zdań Seremeta z w/w RBN :

    "Biegli, mówiąc wprost, nie mieli nawet narzędzi badawczych, aby takie okoliczności stwierdzić.
    Czynności biegłych i specjalistów służyły zabezpieczeniu materiału dowodowego, nie wyciąganiu zaś jakichkolwiek konkluzji i wniosków" .

    (...)
    "Prokuratura podtrzymuje tę tezę niezależnie od medialnych wystąpień i pokazów przedstawiciela firmy produkującego tego typu urządzenia. Nie posuwam się do stwierdzenia, że jego działanie miało charakter stricte marketingowy, ale nie należy tracić z pola widzenia faktu, że przedstawiona przez biegłych prokuratury ocena możliwości zastosowanych detektorów może wpływać na wyniki ekonomiczne jego firmy".

    I to by było na tyle !
    Pozdrawiam.

    Cytaty pochodzą z:
    https://www.polskatimes.pl/artykul/725333,prokuratura-ujawnila-wystapienie-seremeta-z-rbn-wskazania,2,id,t,sa.html

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

ULUBIENI AUTORZY