Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
227 postów 4862 komentarze

Dum spiro, spero...

contessa - widziane okiem skrzypka na dachu... Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

O gwiazdach na pagonach, gwiazdach w oczach i dialekcie kantońskim

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Bronisław „bul” Komorowski od chwili prywatyzacji urzędu prezydenta RP czyli od 10 kwietnia 2010 r. i „wszystkiego co jego jest”, nie ustaje w rozdawaniu orderów i szlifów generalskich.

Ilości idą już w dziesiątki kilogramów, a gdy dojdzie szczęśliwie do końca kadencji, to pewnie w tony...

Gwiazdy w oczach zobaczyłam gdy dowiedziałam się, że szef BOR-u, gen.Janicki Maryjan został awansowany. Człowiek, który twierdzi, że w odniesieniu do podróży Prezydenta Lecha Kaczyńskiego do Katynia pamiętnego kwietniowego poranka, obowiązki swe wykonał rzetelnie i nie ma sobie nic do zarzucenia. Przeciwnie, „Funkcjonariusze byli do końca z prezydentem, tak jak brzmi rota przysięgi. Oni tę rotę wypełnili do końca. Biuro przygotowało wizytę na kilka miesięcy wstecz. Zgodnie z ustawą i obowiązującymi nas procedurami w BOR. Wypełniliśmy wszystkie nasze zadania, bo miały się one rozpocząć od wylądowania samolotu na miejscu. Od tego momentu zaczynamy działania ochronne (...)- raczył podkreślić szef BOR-u.

Bardziej cynicznie i bezczelnie nie mógł tego właściciel kolejnej gwiazdki generalskiej ująć. I bardziej kłamliwie bo poza obecnością jego podwładnych na pokładzie tupolewa, żadna inna działalność BOR-u na lotnisku Smoleńsk Siewiernyj nie została odnotowana, a jej szef długo nie miał zielonego pojęcia ilu konkretnie jego funkcjonariuszy było 10.04.2010 na tym lotnisku bo miesiącami plątał się w swych rachunkach, balansując między sztuk jeden i sztuk trzy by w końcu, chyba dla świętego spokoju, użyć średniej...
 

Powyższa wypowiedź M.Janickiego jest nie tylko cyniczna i bezczelna, ona jest przede wszystkim niespójna ! Po Ewie Kopacz, Edmundzie Klichu, rzeczniku NPW płk Rzepie ktoś kolejny gada po chińsku i tym kimś jest gen.Janicki.
Np. ten fragment: „Wypełniliśmy wszystkie nasze zadania, bo miały się one rozpocząć od wylądowania samolotu na miejscu. Od tego momentu zaczynamy działania ochronne.”...
 

Jak można zadania uznawać za wypełnione jeszcze przed ich wypełnieniem?... Przecież to czyste dyrdymały, był tylko zamiar, a i ten w świetle różnych faktów jest wątpliwy. Chyba, że to lecący z Prezydentem Kaczyńskim BOR-owcy mieli wyskoczyć z tutki na spadochronach albo inaczej się teleportować na Siewiernyj by sprawdzić runway i okolicę, wieżę szympansów i dopiero wtedy dać cynk na pokład, że teren jest czysty, bezpieczny i można lądować. M.in. na sprawdzeniu lądowiska polegają działania ochronne BOR-u, których znajdujący się wcześniej w Smoleńsku jego funkcjonariusze z jakichś tam przyczyn nie dopełnili.
 

Zatem bzdury gada Janicki Maryjan albo... ? No właśnie – albo ! Aż strach pomyśleć, że on... z góry wiedział, że Prezydent żywy na Siewiernyj nie stąpi, w związku z czym można się nie wysilać i zadanie uznać za wykonane.?

Nie wiem też co wbija w dumę gen.Janickiego, twierdzącego jakoby BOR się postarał wzorowo podczas niedawnej wizyty Baracka Obamy w Polsce gdy wiadomo, że został odesłany przez Amerykanów na zieloną trawkę by dłubać sobie w nosie, tudzież innych otworach, a tymczasem służby amerykańskie zajęły się bezpieczeństwem swego prezydenta w 100%...

Panie prezydencie Komorowski – kto następny po awanse i ordery ? Może wielce zasłużona dla pana i rządu RP ekipa z wieży szympansów za jej precyzyjny „kurs i ścieżkę”... ?

//www.naszdziennik.pl/index.php?dat=2011061...

//www.naszdziennik.pl/index.php?dat=2011061...

KOMENTARZE

  • @contessa
    Contesso! Com miał do powiedzenia w tej kwestii, tom napisał w komentarzu do tekstu @pluszaka. A i wcześniej, sugerując Ci, o co mogło chodzić z "generalską pompą". Dodam tylko, że to nawet nie jest już dialekt kantóński, to mandaryński, pełną gębą!
    Pozdrawiam.
  • @orlandofurioso
    Ja w ogóle nie rozumiem zwrotu "wizyta prywatna" w odniesieniu do podróży głowy państwa. Nawet jeżeli prezydent jest na urlopie i gdzieś podróżuje, ochrona jest obowiązkowa, bo prezydent państwa to nie byle kto.
    Janicki po prostu rżnie głupa i myśli, że Polacy to przygłupy jak on.
    Pozdrawiam.
  • @contessa
    Nie on, tylko oni. Nie rżnie głupa, tylko rżną głupa od 14 miesięcy. A poza tym przypomnę Ci koncepcję "generalskiej pompy". To szlauch w d... i odkręcamy kurek!
    Pozdrawiam.
  • @orlandofurioso
    Ja myśle, że wiesz, że ja wiem, że oni od 14 miesięcy rżną głupa...
    I nas przy okazji.
    A wiesz co? Ja bym taką generalską pompę Parulskiemu z przyjemnością urządziła...
    Pozdrawiam.
  • @contessa
    W istocie rzeczy, "generalska pompa" powinna przysługiwać wielu członkom korpusu generalskiego...;-). Take it easy!
  • @orlandofurioso
    Ja to widzę tak: generalicja, "zasłużona" dla sprawy smoleńskiej w dwuszeregu, w przytomności prezydenta i premiera obserwuje "pompę generalską" naczprokwoja. Prezydent i premier tracą przytomność, a generalicja szybciutko leci dobrowolnie składać zeznania. Tym razem prawdziwe...
    Pozdrawiam.
  • @contessa
    No, widzę, że wyluzowałaś! To i się cieszę! A scenariusz dobry! Ale to musi być dziedziniec Belwederu. A to my musimy stracić "ich przytomność" w naszym życiu. Co daj Boże.
    Skoro wyluzowałaś, to mogę się trochę "posłać".
  • @orlandofurioso
    Zapomniałam - oczywiście wszyscy ci, którzy rzucali oszczerstwa na gen.Błasika, załogę i pasażerów "wywierających presję", publicznie odszczekują wszystko. W międzyczasie prezydent odzyskuje przytomność i skruszony odbiera nadane przez siebie szlify i ordery. No, a potem to jak wyżej...
    Najlepszym miejscem wg mnie byłby Plac Piłsudskiego. Publiczność obowiązkowa, ceremonię pompy prowadzi Wojewódzki z kupą na głowie bo jak nie, to mu się pompę zaaplikuje extraordynaryjnie.
    Myślę, że po takim wystawieniu na publiczny wstyd, nikomu by do głowy nie przyszło w przyszłości działać wbrew interesom Polski.
  • @contessa
    Zdecydowanie Belweder! Trzeba trochę spłukać te szacowne bruki! A i ściany i podłogi, byłoby nie od rzeczy. Byle nie Gminny! Lepszy już Mann&Materna, bo to przecież (po)ważna uroczystość. Może możemy się zgodzić, co do terminu? Proponuję dzień objęcia prezydencji?
    A poważnie - zawsze mówiłem, mówię i mówić będę, że infamia to najlepsza kara. Aby ją zbliżyć społeczeństwu, zaproponuję również akcydens - reprint z I wydania Boziewicza, rozdawany za darmo. Dla obywateli "wykluczonych" z honoru, a więc finansowany z budżetu Pana Ministra Arłukowicza. Tyle. ;-)!
  • @orlandofurioso
    Fakt, że sporo obornika się w Belwederze zebrało za ostatnie 20 lat...

    Mann... się nie zmieści w Bełwederze.

    Dzień objęcia prezydencji - hmmmm... na pompie ma zabraknąć płemieła ?
    Kluczowej figury ?

    Infamia i co? Wyjadą szczęśliwi, zadekują się na jakichś wyspach szczęśliwych i innych Karaibach. Drinki, panienki i dolce far niente...
    Z przyjemnością bym podrzuciła któremu paczkę z papierosami do polskiego zakładu karnego, a kumple spod celi by im tyłki przenicowali jak się patrzy. Arłukowiczowi też...
  • @contessa
    O jej! A mówią, że kobiety - jak muzyka - łagodzą obyczaje??? Jesteś niczym Pan w Starym Testamencie - surowa i mało litościwa. Ale czemu ja się właściwie dziwię, skoro nowotestamentowa, wypełniona miłością ewangeliczną circ ogłosiła niedawno, że wolno zabijać.;-). A poważnie, to wolę aby uprawiali sobie słodkie nicnierobienie, niż żeby dalej robili szkody. I tak są już niepowetowane. Chętnie dałbym kilku (to zamierzony eufemizm) po pysku, ale "z liścia", droga Contesso, "z liścia"! A prawdziwa sprawiedliwość jest w ręku Boga. A choć jestem kpiarzem, to tym razem wcale nie kpię.
    Serdecznie pozdrawiam.
  • @orlandofurioso
    Ojejku! Zaraz surowa i mało litościwa...
    Pomarzyć i pofantazjować nie wolno?? ;);) Nawet w piątek? Po ciężkim dniu?
    Ech !
    Wiem, że jesteś kpiarzem. Wiem też, że akurat w danym przypadku nie kpisz bo są sprawy przy poruszaniu których trzeba pamiętać o pewnej cienkiej, niewidocznej linii. By jej nie przekroczyć...
    Akurat tej umiejętności i tego wyczucia wielu władzę mających nie posiada. A powinni... I pomyśleć, że to właśnie oni dyktują ton w kwestiach najistotniejszych.
    Pozdrawiam refleksyjnie.
  • @orlandofurioso
    To nie było rżnięcie głupa tylko planowa długotrwała akcja w celu obniżania wiarygodności Głowy Państwa.
    To nie było zaniedbanie obowiązków służb państwa, czy jakaś wpadka ale konsekwentne działanie.
    Janicki ma rację on wykonywał swoje obowiązki zgodnie z zaleceniami przełożonych i za to został uhonorowany. Jedno jest pewne to się na pewno posypie!! Trzeba tylko znaleść jak wyglądały stosunki służbowe w tej bandzie mieniącej się Rządem Rzeczpospolitej.
  • @contessa
    Szanowna Contesso... coś mi szepta, że powinnaś na blogu Yurko dwa zdjęcia ze stopklatkami polsat njus pilne zobaczyć z godzin 7.54 i 8.02... i wszystko stanie się jasne i, i dużo prostsze... kłamali... kłamią... i będą kłamać do samego końca.

    Pozdrawiam i za off topic ale powiązany przepraszam.

    http://cudwcielonegoducha.nowyekran.pl/post/18042,wstecz
  • @contessa
    OK! W piątki wieczorem - carte blanche! Złego słowa nie powiem! Ale jako, że dzisiaj sobota, to szpileczkę wsadzę: biorąc pod uwagę genezę historyczną 'cienkiej czerwonej linii' to jest ona;
    1. Widoczna (bo czerwone kurtki Szkotów było widać!)
    2. Niemożliwa do przekroczenia (bo Szkoci i Turcy nie dali się Rosjanom!)
    Pozdrawiam z refleksją historyczną... ;-)
  • @LechWolny
    To prawda. Ale póki co, wykpić można... ;-)
    Pozdrawiam.
  • @orlandofurioso i Contessa
    Przepraszam,że wtrącam się w Wasz dialog. Dziękuję za wspaniałe poczucie humoru.Tego dziś mi brakowało. Akceptuję Wasze pomysły zmuszenia tego "tatałajstwa" do mowienia prawdy.Pomysł ze szlaufem-przedni.Koniecznie na Krakowskim Przedmieściu. Pozdrawiam serdecznie.
  • @Inka
    No i proszę! Zebrało się troje Polaków (w tym dwie Polki) i znowu zaczęło się od nowa - a to Plac Piłsudskiego, a to Belweder, a to Krakowskie! Co Ty Inko, z tym Krakowskim, opary jakieś rymkiewiczowszczyzny??? ;-)
    Na zgodę (narodową) proponuję, aby w/w ceremonia odbyła się na nowowznoszonym Stadionie Narodowym. Do czegoś się przyda, a przy okazji mógłby zostać ochrzczony jako Stadion (tuskowej) Pompy Narodowej!
    Pozdrawiam.
  • @orlandofurioso
    No dobra - proponuję kompromis: prapremiera w Belwederze, a premiery na Placu Piłsudskiego i na Krakowskim Przedmieściu. Wody u nas dość, szlauchów też, a delikwentów tylu jest, że na powtórki dup nie zbraknie.

    Stadion Narodowy odpada bo jeśli gdańską arenę odkrywa się w Warszawie to jak nic inaugurację Narodowego przeniosą do Pacanowa (z całym szacunkiem dla tego sympatycznego miasteczka).

    Pozdrawiam.
  • @LechWolny
    Mnie guzik obchodzi racja Janickiego bo na czas jego służby Polsce swe prywatne racje ma obowiązek wsadzić sobie gdzieś.
    To obowiązuje również wszystkich, którzy stają na czele państwa polskiego.
    Pozdrawiam.
  • @Inka
    Dziękuję za odwiedziny !
    Cieszę się, że przyczyniłam się do poprawy humoru.
    Pozdrawiam.
  • @Avern
    Dziękuję za info.... Widziałam wczoraj w nocy post Jurka, zajrzę tam później i pewnie coś skrobnę.
    Pozdrawiam.
  • @contessa
    No i to jest właśnie zgoda narodowa, która buduje! ;-)))))!
    Ale i tak, musi wyjść na moje: próby w Belwederze, prapremiera na na Krakowskim (scena kameralna) premiera na Placu Piłsudskiego (scena narodowa). Potem trasa po Polsce!
    Pozdrawiam tutaj po raz ostatni, bo widzę, ze już coś nowego dałaś.
  • @orlandofurioso
    "Potem trasa po Polsce!"

    Podoba mi się !!! ;D;D
    Koniecznie wesołym autobusem z prezydęckiej agitki wyborczej miłościwie panującego specjalisty od Birbante Rocca (mam nadzieję, że "Znaczy Kapitan" czytałeś...).
    Pozdrawiam nieustannie.
  • @contessa
    Słuszną żywisz nadzieję...;-)
    Ale dlaczego autobusem, jest przecież druga tutka. Sprawdzona osobiście przez Pana Ministra Klicha, też przecież ważnego aktora proponowanego spektaklu...
  • @orlandofurioso
    Dlaczego autobusem? Proste - popodziwiać autostrady. Wszak cud Kaszub je obiecał, a miłościwie panujący go przebił w kampanii wyborczej tempem 1 km/48 h...

    Jeśli się ośmielą podróżować tutką to im fundnę bilet na jakieś atrakcyjne Wyspy Szczęśliwe... W jedną stronę oczywiście !
    A co? Strzelę tournee koncertowe po Polsce, wstęp wolny ale z kwestą na bilety lotnicze. Ludziska się zrzucą - jestem pewna.
  • @contessa
    Dobra, nie będę już dłużej rozbijał naszej prawicy. Niech będzie!
    PS. No i co? Kropla kruszy skałę! Przekonałem Cię jakoś do banicji z infamią?! ;-)))!
  • @orlandofurioso
    Wiesz jak to jest przekonywać przekonanego...;););)
    Muszę jednak jakąś furteczkę otwartą zostawić żeby móc się z Tobą podroczyć.
    Dobrej nocy....

    PS. Sprzęt mi nawala i może mnie trochę nie być. Popilnujesz bloga???
  • @contessa
    Popilnujesz. ;-)
  • @orlandofurioso
    Nie wiem jak się zrewanżuję ale dobrą kawę mogę postawić.
    ;)
    Pogodnej niedzieli!
  • @contessa
    Byłem tu z gospodarską wizytą, aby popilnować. Póki co, na gospodarstwie w porządku. :-)
    Pozdrawiam Panią Dziedziczkę.
    PS. Kawa odpada. Chyba że: Twoja - capuccino, moja - grappa!
  • @orlandofurioso
    Hmmm... Grappa? Zapachowo mi nie pasi...
    Patrzę na godzinę w Twoim komentarzu i tak sobie myślę... jedni piją z radości, inni ze smutku, jeszcze inni... od rana...

    To żarcik oczywiście. ;);)
    Niech Ci będzie grappa, żebyś nie czuł się wyalienowany to ja sobie każę jedną z tych nooo.... 100 Pipes. Czy jakoś tak. Ale five o clock...
    Nieustannie pozdrawiam.
  • @contessa
    Pani! Jak dla Ciebie - każda o`clock! Pipes też może być, ale moja lubić bardziej wytrawne trunki. Proponować bushmill albo jameson, dla uczczenia irlandzkich braci w wierze (a i walce o niepodległość).
    Słać się do stóp.
    PS. Od rana! Zdeecydowanie od rana! Tylko od rana! Nie śmieć zaprosić...
  • @orlandofurioso
    Ładny gips... Proszę mnie takich tekstów pod kawę poobiednią nie serwować bo klawiatura idzie do wymiany, a i monitor wygląda jakby po nim winniczki miłosne harce wyprawiali. Kto to będzie sprzątał przy niedzieli, hę?
    Jesoooo, co ten Orlando ze mną wyrabia! Z kawy już się przestawiłam, pozostaje mi od rana dla towarzystwa ten tego... noooo.... kostki lodu farbować na złociście. Ech!
    Pozdrawiam.
  • @contessa
    Arystokracja - zarówno ta z ducha, jak i ta z ciała - powinna ten, tego...nooo... spożywać bez kostek lodu. Kosmopolityczne jakieś wpływy Pani Hrabino! A nie byliby nimi zachwyceni autochtoni z krainy ten, tego...nooo...Kultury obce trzeba szanować, tym bardziej jeśli chce się spożywać ich owoce, ten, tego...nooo... Poprawność polityczna! No, to ten, tego...nooo...!
    NO!
  • @orlandofurioso
    Baaa... Ja kultury obce jak najbardziej szanuję, a nawet propaguję w pewnym sensie ale jeszcze bardziej szanuję, że tak powiem - prostolinijność po degustacji tych ich ciekłych owoców. Damie wszak zygzakiem nie uchodzi paradować, dlatego lód w szklance jest niejako asekuracją. Co bym się później nie daj Boże, nie "pośłizgnęła". Np. w Twojej przytomności... Na stłuczoną szklankę.... Dżizasssss ! Łapy pocięte i jak ja się ludziom na scenie w takim stanie pokażę??

    Nioooooo !....
  • @contessa
    Jak to podobno mawiał śp. Kisiel; alkohol w największej nawet ilości, spożywany w dobrym towarzyswie - nie szkodzi! ;-)
    PS. A na czym niby Waćpani (Waćpanna?) byłaby łaskawa się "poślizgnąć"? Bananami to ja Waćpani (Waćpanny?) nie byłbym częstował do ten, tego...nooo... Co więc zostaje? LÓD!!! Kultura wspomnianych powyżej autochtonów wypracowała tę pozornie banalną konstatację przez wieki praktyki!
  • @orlandofurioso
    Hmmm...Myślałam, że wszystko należycie wyłożyłam, dlatego wpis Waćpana podziałał na mnie trochę jak wykład o ciekłym azocie na yorkshire teriera. Może dlatego, żem już trochę fatigati, a może to wina maciejki zabójczymi feromonami sycącej ciemności?
    Niemniej, z Kisielem się zgadzam bo i woda pita w dobrym towarzystwie, w ambrozję potrafi się zmienić...
    Lód... Lud... Nie wiem, ale po zmieszaniu grappy ze 100 Pipes lub czymś w rodzaju, to... najbardziej na czoło może się przydać.
    ;);)
  • @contessa
    Dobrej nocy, życzę tymczasem.
    PS. Oj miesza się, miesza Contesso! A mieszenie ten, tego...nooo... z grappą, to świętokradztwo! Osobno! Gdybym umiał cokolwiek wklejać, czy jak się to tam nazywa, to wkleiłbym Ci znany kawałek pewnego bluesmana 'One scotch, one burbon, one beer'. Tak to można mieszać!
  • @orlandofurioso
    http://www.youtube.com/watch?v=BIvka3SSv9Y

    Dobranoc !

    PS. Wstawianie jest proste - kopiujesz linka, wklejasz i po sprawie.
  • @contessa
    Je suis enchante! :-)!
  • @orlandofurioso
    Ok, to ja też "pomieszam". Tzn. Frida pomiesza... Szukałam tej szansony oddzielnie, ale znalazłam tylko z "ogonem"...

    http://www.youtube.com/watch?v=gjkcuMUF_SM

    Dobrego dnia !
  • @contessa
    Jeśli ma być dobry, to zacznijmy od tzw. southern breakfest: one bourbon, one beefsteak, one bulldog. Beefsteak for bulldog.
    PS. Pourquoi le brandy, l`armaniac, peut-etre?
    Wzajemnie :-).
  • @orlandofurioso
    Ba ! Armagnac to mercedes wśród winiaków...

    Oj, za chwilę będzie draka -
    Orland leje armagnaca,
    oszołomi, zbudzi chuci,
    zbałamuci i... porzuci.
    Ot, i draki pointa taka.

    Hahahahaha !
    ;)
  • @contessa
    A niech Cię licho!!! ;-)))! Jak tak dalej pójdzie, to w tej dyskusji będzie więcej głosów niż u Szeremietiewa ;-)! A Orlando jest, proszę Pani, starszawym panem, który wypić z młódką to chętnie wypije - szczególnie gdy towarzyszy temu stymulująca intelektualnie (sic! sic!) rozmowa. Ale co by od razu bałamucić? A jeszcze porzucić?
    PS. I kto tu kogo bałamuci? Właśnie zauważyłem, że zbałamucony przez Ciebie pomyliłem rodzajnik w swoim poprzednim komentarzu. Wstyd mi - nie dlatego, abym szczególną wagę przywiązywał do francuskich rodzajników, ale z powodu łatwości z jaką daję się bałamucić ;-)!
    PS II. Armaniac (Sic! Sic!) Jeszcze jeden dowód braku odporności na bałamucenie! Ale tu, to się odetnę!!! Armagnac, Moja Pani, to nie winiak!
    Armagnac to Armagnac!!!
  • @orlandofurioso
    A nie mówiłam, że będzie draka ? Od młódek mi się tu się przezywa ! ;);)

    Starszawy szalony to odmładzająca kombinacja i mieszanka wybuchowa więc proszę mi tu szronem ze skroni tak tendencyjnie nie sypać , a tak w ogóle to ciiiiiiiiiiii............. ! Bo jeszcze ktoś przyjdzie i zepsuje "tete a tete".
    Pomyłki w rodzajniku nawet bym nie zauważyła ale myślę, że była celowa by mi wytknąć, że to ja bałamucę, hahaha.

    Ja myślę, że te gwiazdy w oczach w tytule sprawiają, że tak miło się nam konwersuje, zatem... kontynuujmy tutaj, nie u p.Sz bo tam zbyt sobie skakali do oczu (może nawet jeszcze skaczą), a tu - sielanka niemal. :):)

    Coś nie tak z porównaniem armagnacka z mercedesem ?
  • @contessa
    No, tak! Zapomniałem, że 'kto się przezywa, sam się tak nazywa'. Jeśli ten slogan jest Ci znany z przedszkola, lub szkoły podstawowej, to możemy pogadać, jak 'Polak, z Polakiem'. Natomiast, jeśli znasz go tylko od Mamy, ewentualnie Babci...to mów mi 'wuju' lub 'stryju'. Miejsce swoje w szeregu znam!
    'szronem ze skroni tak tendencyjnie nie sypać...' - no, widzę żem w łaskach, bo mogło się skończyć...łupieżem.
    Z tymi rodzajnikami i armagnacem, tu mnie masz - trochę kokieterii, trochę pedanterii. Wstyd obcego języka używać niewłaściwie, choćby można się było ukryć za literówką.
    Porównanie? Armaniak (tak będzie bezpieczniej) kojarzy mi się raczej z bentleyem.
    Psucie tete a tete - kpina jakaś! Popatrz no Ty na ten licznik. Nawet zakładając, że połowę naklikaliśmy sami, to nie tete a tete - to ekshibicjonizm.
    A my Polacy, lubim sielanki! ;-)! :-)!
    PS. A to 'ciiiiiiiii' to od 'cisowianki'? Stary kabriolet Alfy? Jeśli prowadzi kobieta - jak najbardziej.
    Pozdrawiam tymczasowo.
  • @orlandofurioso
    A co mnie licznik. Tyle o ile zerkam na niego by sprawdzić czy czegoś nie dopisałeś.
    Wuj i stryjek odpada, nie ten hmmm... PESEL.
    Hmmmm... stary kabriolet, contessa w jedwabnym szalu, chroniącym fryzurę i ze swobodnie powiewającymi na wietrzyku końcami, a za kierownicą Orlando... Romantycznie, tyle że gdy silnik zacznie się - nie daj Bóg - całkiem nieromantycznie ksztusić, kichać, kaszleć i zgaśnie, kto wajchą będzie kręcić, tfu tfu na psa urok - pchać ? Hahaha !

    Pozdrawiam wieczornie.
  • @contessa
    Pozdrawiam dobranocnie, z krótkim komentarzem i przestrogą. Komentarz: chętnie poprowadzę dla Ciebie jaguara SS 120 z lat 50. Jeśli się zakrztusi i zgaśnie, udamy się do Monte dostojnym spacerem, Corniche to przyjemne miejsce widokowe ;-). Teraz przestroga: szal sobie daruj. Kabriolet + szal = biedna Isadora! Brrr! Musiałbym sobie w łeb strzelić natychmiast!
    Do jutra. Pamiętaj, aby zacząć dzień od southern breakfast. Potem...tylko potop. :-)
  • @orlandofurioso
    "Corniche to przyjemne miejsce widokowe ;-)"

    Barierkę naprawili ? Ostatni raz jak tam byłam dziadek kazał sobie 2 euro za skorzystanie z lunety ale dopiero za kolejne 5 zdjął ochraniacz z obiektywu...

    Dobranocka.

    PS. Oj, dzień zacznę tradycyjnie kawką, jeśli oczywiście zdążę przed wyjściem do pracy.
  • @contessa
    Comtesse, comme la Comtesse. Wypiwszy poranną kawę przyniesioną przez wierną pokojową, udała się była do pracy i polityką się była zajęła.
    I co tam Pani w polityce? Chińczyki trzymają się mocno? Zwracam Pani uwagę na tekst KrisaJory o pewnym cidzoziemskim przewodniku. Perspektywa zmiany jego tytułu ubawiła mnie do łez.Nie śmiałem się tylko dlatego, że nie miałbym ich czym (i z kim) spłukać (vel osuszyć). Owocnej pracy, czego i sobie życzę.
    PS. Znowu pomyliłem rodzajnik, ale sam się złapałem ;-)!
  • @orlandofurioso
    A witam, witam w mych skromnych progach.
    Praca bardzo mnie kocha - byłam, wróciłam by popolitykować i znów poszłam. I wróciłam, na dziś starczy... W polityce bryndza, w prasie chińskiej nie ma komunikatu "Na granicy polsko-chińskiej nie odnotowano incydentów", za to ekonom spotkał się z jaśnie panią dziedziczką i ma zaczerwienione kolana...
    Zrobiłam mały rekonesansik do polecanego tekstu i... załączyłam wspomnienie z Mazur.
    Jak tylko odsapnę, wrzucę tu tłumaczenie fragmentów książki p.Silke Schneider-Flaig pt."Etykiieta na codzień", dotyczących Polski. Nie mniej ciekawe jak u Krisa.
    Polecam się łaskawości.
  • @contessa
    Nie wrzucaj, o Pani, tutaj, a zrób z tego kawałek ogólnodostępny. Zaczęłem od Twojego komentarza u KrisaJory, uśmiałem się i pytam gdzież to było - tak się bowiem składa, żem wielki miłośnik Warmii i Mazur? Czy ogłądałaś już "Różę"? Ja nie, ale i tak mam wrażenie, że wiem doskonale skąd (a raczej od jakiej autentycznej postaci) wywiedziony został scenariusz.
    A któż to za tego głównego ekonoma u Jaśnie Pani robi? Bom ja myślał, że tutaj (hic et nunc) to ja rządca, skoroś mnie Pani łaskawie powołała...?
    Rączki całuję, do nóżek padam.
  • @orlandofurioso
    Znajomi foto podrzucili, gdzieś z okolic Ostródy...
    "Róży" jeszcze nie oglądałam, jak podłączę nowy sprzęt pewnie znajdę i będzie w sam raz na wolną chwilę. Niestety personażów nie kojarzę z nikim...
    Miałam na myśli Donka i Angelę, jakże bym śmiała tak wdzięcznego rządcy się pozbywać ?
    Coś mi dziś dowcip zardzewiał, chyba pora o jakimś wywczasie pomyśleć bo dzień miałam intensywnie wypełniony.. Tymczasem polecam parę wersetów o siekierze i motyce u Gasipiesa i chyba Waśpanu będę życzyć dobrej nocy, polecając się na zaś...

    Dobrej nocy.

    PS. A gdyby się Waćpanu zbyt ckniło to kuknij na linka i na sopkach Mandżurii wspomnij mnie.
    Do jutra.
  • Gapa ze mnie...
    Po wertepach Pana namawiam się włóczyć, a przewodnika nie doręczyłam.

    http://niepoprawni.pl/node/38846

    Dobranoc.
  • @contessa
    Dziękuję i dobranoc. :-)
    PS. Jak obejrzysz, to opowiem.
  • @orlandofurioso
    Zabłądził na mandżurskich rozdrożach, czy jak?
    Dobranoc.
    :)
  • @contessa
    Pobłądził po manowcach "wielkiej polityki". Ale co się Ona dziwi, skoro poczuł się był porzucony na tym skromnym folwarczku Jasnej Pani! ;-)
    Dobranoc.
  • @orlandofurioso
    Zapominasz, żem ja przede wszystkim na żołdzie u Pani Muzy i czasem potrafi być wymagająca i bezlitosna od rana do nocy, hahaha.
    Właśnie przymierzałam się napisać coś u p.Szeremetiewa ale obawiam się, że PT komentatorzy by mnie odsądzili od czci i wiary bo patrząc na wszystkie projekty trzecich, czwartych, setnych dróg pewnej obserwacji dokonałam, a mianowicie, że np. na jego PROJEKT STWORZENIA RUCHU wielu reaguje tak jakby wczoraj przedstawił program, a jutro już rejestrował kandydatów do wyborów. Chyba z rana wysmaruję notkę na ten temat...
    Tymczasem polecam się łaskawej pamięci.
    Dobrej nocy i jeszcze lepszego poranka.
  • @contessa
    No! Zaspało się chyba Waćpani?! Czekam ja na tę notkę, czekam...i doczekać się nie mogę! ;-)
  • @orlandofurioso
    Dziś notki nie będzie, wqrzyłam się i właśnie skończyłam chłodzić emocje w ogródku balkonowym. Taka wewnętrzna wyciszająca emigracja czasem się przydaje - po powrocie widać pewne sprawy w zupełnie innym świetle, a poza tym dyskurs pod ostatnim wpisem Sz. tak się rozwodnił, że aby intencja mojej planowanej notki została zrozumiana, czytający musieliby prześledzić tamtą dyskusję od samego początku, a to 2 km czytania.;)
    Nic straconego, temat będzie powracał jak bumerang, szkic zapamiętany więc odkurzę notatki przy innej okazji. :):)
    Pozdrawiam.
  • @contessa
    No, a ja już Ci tytuł nawet wymyśliłem: 'Czas przyszły, dokonany' ;-)
    Zrób to u Siebie, bo jako komentarz nie ma sensu. Albo przeleci prawie bez echa, albo skończy się jak zwykle, tj. agentura, psucie, trucie, etc.
    Pozdrawiam.
  • @orlandofurioso
    Hahaha! "Czas przyszły dokonany"... Dobre !
    To może.... napisz za mnie notkę, co? Mam zawrót głowy po ostatnich idiotyzmach matołów. Bartuś mnie dosłownie dobił, hahaha.
    Pozdrawiam.
  • @contessa
    Witam Jasną Panią! Nie napiszę! Primo: obiecałem sobie nie pisać, tylko komentować. Secundo: jestem tak samo leniwy, jak zajęty. Tertio: coś mi się zdaje, że chyba spadam z NE, nie gdzie indziej, ale w ogóle z tzw. blogosfery. Po cichutku, po angielsku (bom dżentelmen, mimo plebejskiego pochodzenia) bez roddzierającyc serce pożegnań. A propos serca, rzuć okiem na przedostatni rysunek aussi`ego. Koniecznie!
    Pozdrawiam nader serdecznie.
    PS. Bartuś Cię był dobił? Kobieto, puchu marny...
  • @orlandofurioso
    Hmmmm.... Czyli... intuicja mnie nie zawiodła czyli... "a nie mówiłam?" - zbałamuci i porzuci.

    Ale żarty na bok... Mam nadzieję, że decyzja Orlanda nie jest ostateczna? Niemniej - jakakolwiek jednak będzie, zachowam w pamięci miłe wspomnienie o miłym interlokutorze.
    Pozdrawiam serdecznie i polecam się łaskawej pamięci

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

ULUBIENI AUTORZY