Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
227 postów 4862 komentarze

Dum spiro, spero...

contessa - widziane okiem skrzypka na dachu... Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Blogerskie śledztwa smoleńskie – co jest grane ?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wszystkie łączy jedno – ZAMACH ! Wszystkie łączy to, że dotychczasowy ich wynik to hipotezy. Dlatego - racja każdego z nich ma taką samą wartość i niczyja nie ma podstaw by górować nad racjami pozostałych !

Do napisania tego tekstu skłoniły mnie prowadzone ostatnio na Nowym Ekranie – nazwę je  warunkowo i oględnie - polemiki  kilku blogerów, prowadzących własne śledztwa smoleńskie, a raczej konflikt, który z nich się zrodził  - kto ma rację, a kto nie ma, kto ma większe prawo do racji, a kto nie, czyja racja jest nie do obalenia, kto jest agentem,  kto nie. Itd., itp.... Nowy Ekran nie jest wyjątkiem, podobne spotkać można w innych miejscach. To przykre zjawisko bowszystkich łączy jedna sprawa – ZAMACH ! Zamiast wymieniać się i dopełniać spostrzeżeniami,  główniepanowie walczą jak zacietrzewione koguty, kruszą kopie choć właściwie  nie  wiadomo o co bo wszystko to, co przedstawiają, są  to niestety tylko  hipotezy!  Każda z nich jest  zbiorem indywidualnych  spostrzeżeń i przemyśleń, którymi ich autorzy dzielą się z innymi. Spostrzeżeń podpartych posiadaną wiedzą (np.inżynier, fizyk itd.) i wynikających z użycia tej wiedzy, ale...wszystkie  łączy jedno :  powstały  - w całości lub w przeważającej części - na podstawie  materiałów znalezionych w sieci. Wiadomo, że materiały te  nie zawsze są wiarygodne, wiele z nich to „kukułcze jaja”, wrzucane przez wiadomo kogo i wiadomo po co, wymagają żmudnej weryfikacji, która częstokroć jest po prostu niemożliwa. Dlatego uważam, że konflikty, wzajemne stawianie sobie częstokroć obraźliwych zarzutów to za wiele jak na obronę  hipotez, budowanych na nie zawsze miarodajnych dowodach. Biorąc  na trzeźwy rozum i zdrowy rozsądek – z powyższych powodów  pretensje w stylu „tylko moja racja jest jedyna i niepodważalna, a ty jesteś głąb, a może nawet agent” są nie na miejscu, nie mają żadnej motywacji i donikąd nie prowadzą.   

Dlaczego?

Aluzje, zarzuty, pretensje byłyby zrozumiałe gdyby któryś z tych obywatelskich śledczych dysponował naprawdę wiarygodnym materiałem dowodowym i go przedstawił, np. fragmentem lub fragmentami wraku i wynikami jego badań, wynikami badań ciała lub ciał ofiar, wykonanych przez wiarygodne laboratorium itd. Wtedy możnaby powalczyć o racje.   Niestety nikt nie jest w ich posiadaniu  dlatego wszyscy blogerzy, którzy zajmują się śledztwem smoleńskim, są na absolutnie równej pozycji i niczyja racja nie ma podstaw by górować nad racjami pozostałych. Innymi słowy – racja każdego z nich ma taką samą wartośći dlatego  personalne chamskie ataki w komentarzach w rodzaju „jesteś niewiarygodna/y, nierzetelna/y, manipulujesz” itd., itp., nie powinny mieć miejsca. Właśnie z powodu w/w powodów.

Podziwiam i szanuję  wszystkich, którzy zajmują się rozwikłaniem smoleńskiej zagadki.  Podziwiam jednakowo – za to, że im się chce ! Za poświęcony czas, wiedzę i umiejętności, za żmudne wyszukiwanie materiałów, dzięki czemu wypłynęło wiele nieznanych lub z pozoru nic nieznaczących szczegółów. Układane w  logiczne ciągi, stały się podstawą wielu bardzo, ale to bardzo prawdopodobnych założeń. Zwłaszcza w obliczu faktu, w którym prokurator generalny, prokuratorzy wojskowi, dysponując całym zapleczem śledczym, pracowniami, laboratoriami, ubraniami ofiar, ciałami ofiar, przedmiotami ich osobistego użytku, znalezionymi na miejscu rozbicia się samolotu, może czymś jeszce o czym nie wiemy, (zeznań świadków nie wyliczam bo najprawdopodobniej zostały przeprowadzone w sposób podobny do tego, w którym od ponad roku prowadzą śledztwo) bez ceregieli najspokojniej w świecie wykluczyli zamach,  choć mają do tego wykluczenia takie same podstawy jak do jego niewykluczenia.  Najspokojniej w świecie odwiesili sprawę na kołek... Jutro równie dobrze mogą ogłosić, że w Smoleńsku w ogóle nie miał miejsca żaden wypadek, a Polacy poszukujący prawdy i ci, którzy na nią czekają, zostali poddani jakiejś dziwnej, bliżej nieokreślonej zbiorowej hipnozie. Chyba tylko o to im chodzi – by jak najszybciej skończyć z tą sprawą i zapomnieć. Bo jak inaczej wyjaśnić sobie sytuację,  w której przyjeżdża z Rosji 3 prokuratorów by przesłuchać polskich świadków, w tym ministrów, pracowników kancelarii premiera, których prokuratorzy polscy nie raczyli przesłuchać, traktując ich jak święte krowy i rzecznik polskiej PW podaje do wiadomości, że „gdyby w trakcie tych przesłuchań pojawiły się jakieś ciekawe wątki dla polskiego śledztwa, świadek będzie przesłuchany kolejny raz, tym razem na potrzeby polskiej prokuratury.”.* To jest właśnie niewiarygodność, nierzetelność, manipulacja i matactwo, a nie to, co zarzucają sobie blogerzy, komentatorzy.

Każdy okupił swoją hipotezę bezsennymi nocami i włożył w nią nie tylko czas, który mógł spożytkować inaczej. Pozbawione podstaw swary niczego istotnego do blogerskich śledztw nie wnoszą, jedynie dzielą. A po co, jeśli jednoczy je wspólny cel???

 

* -  //www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110423&typ=po&id=po07.txt

 

 

 

KOMENTARZE

  • „Wszystkie łączy jedno – ZAMACH”
    Nie mnie.
  • @Contessa
    Szanowna damo zdrowego rozsądku... właśnie dlatego, zgadzając się z Panią całkowicie, przyznałem swego czasu tu na Ekranie, ordery własnego pomysłu wszystkim blogerom i komentatorom... niezależnie od efektów... za wysiłek i nieprzespane noce, pragnienie prawdy i zrozumienia tego, kto im to uczynił... kto nam to uczynił... Ordery Orlego Pióra... Pozdrawiam serdecznie.

    https://tarczazadumy.nowyekran.pl/post/7572,order-dla-blogerow-takze-dla-ciebie
  • @contessa
    > Wszystkie łączy to, że dotychczasowy ich wynik to hipotezy.

    Tak. A mnożenie hipotez służy ukryciu prawdy, co opisałem tu: https://gps65.nowyekran.pl/post/5475,gdzie-jest-lisc
  • @GPS.65
    Pan wybaczy, ale "Gdzie jest liść ?" również jest hipotezą i do tego o wiele słabszą od blogerskich hipotez n/t Smoleńska.
  • @contessa
    Popieram wymowę notki - szacunek i tolerancja może raczej nam wszystkim pomóc, niż zaszkodzić - nawet pomimo prób rozbijania dyskusji przez służbowych trolli, co do czego nie mam żadnych wątpliwości.
    Sam zresztą nie tak dawno temu zwróciłem uwagę na ten sam problem ( "Zamachowcy chcą nas skłócić"), a ostatnio na salonie zaapelował o to samo bloger KaNo.
    Być może chodzi o to, aby nas wszystkich zmęczyć - również samych sobą. Zdaję sobie sprawę, że rzeczywiście niektóre notki czy też komentarze mogą być faktycznie "wrzutkami", mającymi ośmieszyć teorie zamachowe - musimy jednak sobie zdać sprawę, że jeśli ktoś będzie chciał upublicznić tego typu kompletnie niewiarygodną notkę/hipotezę, aby dzięki niej nas szkalować - to i tak to zrobi, bez względu na to, czy tego chcemy, czy nie. Moim zdaniem lepiej zachować spokój i robić swoje - a dyskusje prowadzić na poziomie, który dość szybko ujawnia prawdziwe intencje ewentualnych zakłócaczy procesu dochodzenia do prawdy.
    Pozdrawiam serdecznie
  • @Grzegorz Rossa.
    Widocznie słowu "zamach" przydaję zbyt szerokie pojęcie...
    Pozdrawiam.
  • @ander
    Czytam Pańskie wpisy... I właśnie chodzi mi o zachowanie umiaru w TYCH dyskusjach. Przyjdzie czas, że jedna z blogerskich hipotez może okazać się najbliższa temu co się zdarzyło dlatego nieetycznym jest zaprzeczać a priori.
    Pozdrawiam.
  • @contessa: Widocznie słowu "zamach" przydaję zbyt szerokie pojęcie
    Widocznie. Przecież nie mówimy „zamach katyński”. Uprowadzenie i wymordowanie zamachem niewątpliwie nie jest.

    „Hypotheses non fingo”. Fakt, że 10 kwietnia AD 2010 w godzinach rannych obok lotniska wojskowego Sieviernyi pod Smoleńskiem na terenie Federacji Rosyjskiej samolot nie upadł jest dowiedziony ponad wszelką wątpliwość.

    A nikim nie polemizuję. Z nikim nie jestem skonfliktowany. Nikt mi nie zarzucił agenturalizmu. Ani ja nikomu.

    Pozdrawiam.
  • @contessa
    > Pan wybaczy, ale "Gdzie jest liść ?" również jest hipotezą i do
    > tego o wiele słabszą od blogerskich hipotez n/t Smoleńska.

    Ależ nie! Moja teza jest wielokroć silniejsza niż większość hipotez, bo są one wzajemnie sprzeczne - na pewno nie mogą być wszystkie prawdziwe. Na pewno też rozpowszechnianych jest wiele hipotez. Na pewno większość z nich jest fałszywych. Na pewno więc służą ukrywaniu prawdy. Wysuwanie hipotez na podstawie cienia informacji na pewno nie ułatwia dochodzenia przyczyn.
  • @GPS.65
    'Tak. A mnożenie hipotez służy ukryciu prawdy,"
    _________________________________

    Jakie mnożenie? Od czerwca 2010 roku do dzisiaj nie przybylo ani jednej nowej hipotezy.

    Ba, a gdy Rogalski napomknał coś o starej hipotezie ze zrzutem helu (bort: "Zakończyłem zrzut, zniżanie na wschod"-stenogram,pare minut przed katatsrofą, "ten dźwięk silników byl taki inny, dziwny"-Wisniewski), to odezwał sie klangor zdziwionych jakoby ludzi, niesamowicie zaskoczonych ta hipotezą jako bardzo spiskową.

    No tak, kto odrzuca zeznania świadków i dokumenty sledztwa ten jest racjonalnym czlowiekiem-nowa mądrośc etapu po 10.04.

    Znalazł sie nawet jeden taki, co to wyliczył ile było by potrzeba ton helu by dokonać tego co trzeba i jakoś tak liczył to od bezpiecznych 200 metrów, by mu sie czasem wyliczona ilośc nie zmieściła w tym ile to może zabrac na pokład ił-76 w wersji cysterny. Liczył od 200 chociaz wiadomo, że samolot zanurkowal na 100 metrach i wyszło mu jak nalezy, czyli dwa razy za dużo jak na jednego IŁa76.
  • @Avern
    Przyznam, że ze 3 godziny wahałam się czy wpis ten opublikować. Czasem bywa, że wrzucamy swoje rozważania do szuflady ale zbyt drażnią takie różne wyssane z palca pretensje jak te, o których chyba wspólnie myślimy.

    Wyobraża Pan sobie ile krzyku by było, że blogerzy nie robią nic w tej materii? Prawdopodobnie najgłośniej by wrzeszczeli ci sami co ostatnio.
    To oczywiście... hipoteza.;)

    Pozdrawiam.
  • @GPS.65
    "(...)na pewno nie mogą być wszystkie prawdziwe."

    Polecam Kopalińskiego. Chyba, że to dla Pana żaden autorytet.
  • @OHV2
    > Jakie mnożenie? Od czerwca 2010 roku do dzisiaj nie przybylo ani
    > jednej nowej hipotezy.

    Ja co chwila natykam się na nowe teorie, albo nowe uzasadnienia starszych hipotez, albo nowe odkryte "fakty", albo nowe oświadczenia itd... - ale nie chce mi się tego spisywać, by nie włączać się do tej dezinformacji...
  • Agenci chcieliby nas skłócić - na pewno.
    Dlatego w istocie należałoby postarać się o język, który nie zostanie odebrany jak atak.

    Być może rzeczywiście krótka uwaga o tym, dlaczego ktoś nie ma racji i opuszczenie na zawsze posta, w którym przedstawiane dane są niewiarygodne to najlepsze rozwiązanie.

    Ale komentujący też mają przecież swoje prawa - jeśli dostrzegają nierzetelność - czy nie mają prawa nazwać jej po imieniu?

    Proszę wyobrazić sobie następującą sytuację - autor posta zamieszcza analizę, której założenia są błędne. Komentujący poświęca swój cenny czas na zbadanie kwestii i okazuje się, że autor popełnia podstawowy błąd (np. nie bierze pod uwagę perspektywy na zdjęciu). Komentujący grzecznie zwraca mu na to uwagę. Autor, posta ucieka z niego i już nie wraca za to otwiera nowy podobny, w którym popełnia ten sam błąd i kilka nowych. Kiedy zwraca mu się znów uwagę - nie przyznaje się do błędu, lecz brnie dalej. Jak postąpić?

    Niech mi odpowiedzą Ci, którzy uważają, że nazwanie autora nierzetelnym i odradzenie innym tracenia czasu na czytanie bezwartościowych "sensacji" jest w takiej sytuacji nie na miejscu.

    (Proszę pamiętać, że każda następna osoba zaglądająca do posta, nieostrzeżona o błędach będzie tracić czas na znajdywanie ich samemu albo - jeszcze gorzej - zacznie powtarzać błędne wnioski autora innym.)
  • @GPS.65
    jak dobrze pamiętam wysnuwanie prawdy z fałszywych przesłanek jest prawidłową operacją logiczną... ale że te zajęcia były zupełnie niehipotetycznie szmat czasu temu to proszę mnie poprawić jeżeli się mylę... błędne jest tylko wysnuwanie fałszywych wniosków z prawdziwych przesłanek. Takie małe implikacje pół żartem pół serio... osobiście uważam, że czasem jedno zdanie z blogu głupca może zmienić losy śledztwa w poważnej sprawie... jeżeli to zdanie coś wniesie... coś prawdziwego co umyka rutynowo myślącym bystrzakom perfekcji językowo cytatowej. Proszę nie traktować tego jak atak... ja się wprost przyznaję, że gówno wiem, ale wychodzę z założenia, że nasza prokuratura również gówno wie a szasta wykluczeniami i umorzeniami niczym Salomon, co próbuje nalać na pochyłe drzewo... i dziwi się, że się nie gromadzi. Pozdrawiam.
  • @contessa
    > Polecam Kopalińskiego. Chyba, że to dla Pana żaden autorytet.

    Hipoteza może być prawdziwa lub nie, natomiast niepodważalną prawdą jest to, że sprzeczne hipotezy nie mogą być jednocześnie prawdziwe. "p" może być prawdą lub nie, "nie p" może też być prawdą lub nie, natomiast "(p) i (nie p)" na pewno jest nieprawdą. Czy Kopaliński temu przeczy?

    Jeśli jedna hipoteza zakłada, że szczątki samolotu zostały podrzucone, a druga, że doszło do katastrofy w wyniku wybuchu w trakcie lub po przyziemieniu, to być może któraś jest prawdziwa, ale nie obie - to, że któraś z nich jest fałszywa wiadomo na pewno.
  • @space
    Panie Space, czy Pan będzie tu publikował notki w ramach swojego bloga? Pytam ponieważ bardzo mi się nie spodobało kilkukrotne zarzucenie Yurko agenturalności... cytaty są pod notkami Yurko, zresztą jeszcze są ciepłe. I nie oskarżam Pana o nic , po prostu jak na razie nie ufam... taka ślepa intuicja... i niech Pan się nie martwi o kolejne pokolenia osób czytających które wejdą na jego notki... te, które nic nie wniosą szybko zanikną w nieczytaniu.
  • @Avern
    > jak dobrze pamiętam wysnuwanie prawdy z fałszywych
    > przesłanek jest prawidłową operacją logiczną...

    Nie. Jest nieprawidłową, bezsensowną metodą - bo oprócz prawdy liczy się jeszcze sens. Zdanie: "jeśli księżyc jest zrobiony z żółtego sera, to żadnej katastrofy w Smoleńsku nie było" jest niewątpliwie prawdziwe, ale czy ma sens, czy niesie w sobie jakąś przydatną informację?
  • @Avern
    Oczywiście, proszę śledzić moje notki. Nie mam w tej chwili czasu, a chcę, by to, co napiszę było napisane najlepiej jak się da. Przekona się Pan, że jestem na pohybel wszelakiej obcej agenturze. Celem mojej notki będzie zaszkodzić obcym wpływom w Polsce, pragnę by stało się to wielką NE akcją. Ale proszę poczekać.

    A co do Yurko - proszę przeczytać moje pytania 3-4 wypowiedzi wyżej i na nie odpowiedzieć - skoro nie podoba się Panu moja retoryka, proszę o "merytorykę" z Pańskie strony - ja serwuję jedno i drugie.

    I proszę nie pisać, bym się nie martwił o czas innych - ja już przez Yurko straciłem parę godzin, wierząc, że w słusznej sprawie. Proszę pomnożyć to przez potencjalnych kilkadziesiąt osób i nie bagatelizować takiej ilości czasu, którą moglibyśmy poświęcić na coś ważniejszego - choćby czas poświęcony rodzinie albo ważniejszym wątkom.

    Z całym szacunkiem
  • @GPS.65
    nie wiązałbym sensu z fragmentami wyszarpanymi z całości... szukałbym tego sensu analizując całość, ale wiedzy o całości nie mamy prawie wcale... za to fragmenty poskładane do kupy mogą nam powoli ziarnko do ziarnka tę całość kiedyś przybliżyć.

    " żadnej katastrofy w Smoleńsku nie było"
    trzymajmy się tej części implikacji i szukajmy innych elementów układanki dla znalezienia sensu... tego kto im to uczynił... dlaczego i jak to zrealizował... czy Pan wolałby aby żaden z blogerów nie próbował niczego poszukiwać lub dowodzić? w ten sposób na przykład NDB2010 nie stałby się ekspertem u Pana Macierewicza, a jego analizy wniosły dosyć sporo do obalania kłamliwości makowskich wypocin... mnie na przykład nie drażnią podejścia nieudane lub rozpaczliwe poszukujące śladów w miejscach gdzie ich znaleźć nie można bo ich tam nie ma... za to bardzo denerwują mnie notki celowo robione nieudolnie i zawierające tyle wewnętrznych sprzeczności, aby ktoś kto je czyta sam nabrał podejrzeń co do rozumności autora... te które mają ośmieszać próby dochodzenia do czegoś... koncepcje typu ufo gigantyczny elektromagnes czy użycie megalasera z satelity... ośmieszając bzdurę one mają za cel utrwalić ogółowi skojarzenie z bzdurnością innych niż główna podana na tacy hipoteza uwiarygodniona przez obie strony... ta główna uwiarygodniona przez czynniki rządowo oficjalne hipoteza to to co mogą zaakceptować opinie publiczne... to to co nasi goście ze wschodu w swych komentarzach do prasy nam narzucili jako mające obowiązywać... prawda o wydarzeniach z 10 kwietnia raczej nie ma wiele wspólnego z uwspólnioną wersją raportów millerodiny imho. Ni wierzę, że to była katastrofa... szukam i nie przeszkadzam szukać innym. a już na pewno nie powołuję się na szczytne tego przeszkadzania pobudki (marnowanie czasu przez czytających...) Pozdrawiam zdrowy rozsądek : ).
  • @Grzegorz Rossa.
    " Uprowadzenie i wymordowanie zamachem niewątpliwie nie jest."

    Pojadę z lekka Gałczyńskim:
    Semantyka, semantyka, tkliwa dynamika, angelologia i dal...

    Pozdrawiam.:)
  • i jeszcze Hel.
    Bateria ostrzału agentury.

    Nie widzicie ?
    Im chodzi o zmęczenie Narodu zalewem bzdur.
  • @Grzegorz Rossa.
    zgoda, katastrofy nie było, choć to katastrofa. zamach jednak był, choć to nie zamach.
  • @contessa
    Całkowicie zgadzam się z Tobą.
    Wszelkie próby rozwiązania "zagadki smoleńskiej" powinny nas łączyć, a nie dzielić. Każdy ma prawo do własnego zdania, każdy ma prawo wierzyć, że jego hipoteza jest najbliższa prawdy, ale wybór należy pozostawić czytelnikom.

    Pozdrawiam :)
  • @Avern
    Dziwię się, że nie potrafi Pan zrozumieć szczytnych pobudek.

    Nikt też nie ustosunkował się merytorycznie do mojego pytania sformułowanego kilkanaście wypowiedzi wyżej - jak postąpić, gdy autor jest w sposób oczywisty i niepoprawnie nierzetelny.

    Pozdrawiam ludzi dobrej woli :)
  • Katastrofa a zamach...
    Katastrofa i zamach to dwa różne pojęcia.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa

    Katastrofa to skutek, a zamach może być jedną z wielu przyczyn.

    Inne możliwe przyczyny to m.in.:

    - wada konstrukcyjna urzadzenia technicznego (UT),
    - wada materiałowa któregoś z elementów UT,
    - błąd ludzki w trakcie obsługi technicznej UT,
    - bład ludzki w trakcie eksploatacji UT.
    - przyczyny niezależne od człowieka - n.p. trzęsienie Ziemi, nagłe zjawisko meteorologiczne lub hydrologiczne.

    Z powyższego wynika, że zacietrzewione spory terminologiczne mają bardziej charakter propagandowy niż merytoryczny.

    Pozdrawiam!
  • @Hrabia Ups-Gafa
    Ja też się podpiszę pod tym wpisem. Wspólny cel, jakim jest dojście do Prawdy powinno nas łączyć. Ruskie i Tuski organizują się przeciw nam. Nie możemy działać osobno. Powinniśmy tworzyć jedno ciało, do którego każdy wnosi swoje uwagi, inni to komentują i dodają swoje trzy grosze - w wyniku tego powstaje coś, co może z czystym sumieniem być postawione na przeciw tych rządowo-makowych pomyj.
  • @AlterNemo
    "Katastrofa i zamach to dwa różne pojęcia.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa

    Katastrofa to skutek, a zamach może być jedną z wielu przyczyn.

    Inne możliwe przyczyny to m.in.:

    - wada konstrukcyjna urzadzenia technicznego (UT),
    - wada materiałowa któregoś z elementów UT,
    - błąd ludzki w trakcie obsługi technicznej UT,
    - bład ludzki w trakcie eksploatacji UT.
    - przyczyny niezależne od człowieka - n.p. trzęsienie Ziemi, nagłe zjawisko meteorologiczne lub hydrologiczne.

    Z powyższego wynika, że zacietrzewione spory terminologiczne mają bardziej charakter propagandowy niż merytoryczny."

    Po "A" wypada powiedzieć "B":

    Zamach – działanie polityczno-przestępcze mające zwykle na celu osiągnięcie pewnego celu politycznego w sposób nielegalny np. obalenie aktualnej władzy przy użyciu siły militarnej, czy też wyeliminowanie osoby (zwykle osobistości zajmującej ważne stanowisko państwowe lub w innych organach politycznych np. instytucji międzynarodowej), bądź grupy ludzi poprzez morderstwo. Jeden z głównych elementów walki stosowany przez organizacje terrorystyczne.
    (https://pl.wikipedia.org/wiki/Zamach)

    Temat wpisu jednak o innych sporach traktuje, niezwiązanych z terminologią czy propagandą. Czyżby umsknęło??? Albo niektórym trzeba huknąć z grubej rury, żeby dotarło...
  • @imhotep: zgoda, katastrofy nie było, choć to katastrofa
    Katastrofą jest wiara w kłamstwa specsłużb Moskowii.
  • @Hrabia Ups-Gafa
    Ja bym dodała jeszcze - z powodu rodzaju dostępnych danych każda hipoteza ma swoje umocowanie do pewnego momentu. Przypomnę kilka słów z wpisu:
    "(...)prokurator generalny, prokuratorzy wojskowi, dysponując całym zapleczem śledczym, pracowniami, laboratoriami, ubraniami ofiar, ciałami ofiar, przedmiotami ich osobistego użytku, znalezionymi na miejscu rozbicia się samolotu, może czymś jeszce o czym nie wiemy, (zeznań świadków nie wyliczam bo najprawdopodobniej zostały przeprowadzone w sposób podobny do tego, w którym od ponad roku prowadzą śledztwo) bez ceregieli najspokojniej w świecie wykluczyli zamach, choć mają do tego wykluczenia takie same podstawy jak do jego niewykluczenia. ".

    Chodzi mi o - "(...) wykluczyli zamach, choć mają do tego wykluczenia takie same podstawy jak do jego niewykluczenia. ".

    Na tle totalnego olewactwa przez organy państwowe przeznaczone do prowadzenia śledztwa, każda blogerska hipoteza jest ważna, nawet najbardziej idiotycznie brzmiąca. Poza tym - czy choć jeden z blogerów jest z zawodu... śledczym? Dlatego upieram się - zarzucanie nierzetelności itd. komuś z tych blogerów, którzy we własnym zakresie nie odpuszczają i ciągle poszukują, uważam za zwyczajne chamstwo.

    Pozdrawiam.

    PS. Niech Kindow przestanie rżnąć głupa.
  • @contessa
    Wciąż nikt nie odnosi się merytorycznie do moich pytań, więc powtórzę je:

    Proszę wyobrazić sobie następującą sytuację - autor posta zamieszcza analizę, której założenia są błędne. Komentujący poświęca swój cenny czas na zbadanie kwestii i okazuje się, że autor popełnia podstawowy błąd (np. nie bierze pod uwagę perspektywy na zdjęciu). Komentujący grzecznie zwraca mu na to uwagę. Autor, posta ucieka z niego i już nie wraca za to otwiera nowy podobny, w którym popełnia ten sam błąd i kilka nowych. Kiedy zwraca mu się znów uwagę - nie przyznaje się do błędu, lecz brnie dalej. Jak postąpić?

    Tu nie chodzi tylko o nierzetelność - chodzi o brak szacunku dla merytorycznych uwag.

    I proszę, Pani Contessa, niech Pani "nie rżnie głupa" tylko się ustosunkuje i odpowie.
  • Blogerskie śledztwa Smoleński
    To nie są hipotezy, tylko fakty. Bo czym innym jak nie faktem jest nieoddawanie Polsce czarnych skrzynek samolotu czy nieoddawanie i niszczenie wraku. W jakim "szczytnym" celu jest to robione. Czy tak postępuje zaprzyjażnione państwo, które niema nic do ukrycia? Dlaczego nie podaje się do publicznej wiadomości innych istotnych materiałów i faktów związanych z tzw. katastrofą? Słyszymy, że nie zezwala się na sekcję zwłok - dlaczego? Dlaczego ciągle mamy do czynienia z mataczeniem i stale zmieniającymi się wersjami wydarzeń ? Czy nie za dużo tych i wielu innych znaków zapytania? Jakich dowodów jeszcze trzeba, by móc powiedzieć o zamachu? Przecież Rosja znana jest ze swych krętactw i nigdy nic dobrego od niej nas nie spotkało. Po tych kilku przedstawionych przeze mnie FAKTACH - znanych przecież powszechnie, inny rząd już dawno zapadłby się pod ziemię lub popełnił zbiorowe samobójstwo. I naprawdę po tym roku krętactw nie potrzeba już żadnych prokuratorów ani komisji.
  • @contessa: " Uprowadzenie i wymordowanie zamachem niewątpliwie nie jest." Pojadę z lekka Gałczyńskim: Semantyka, semantyka, tkl
    iwa dynamika, angelologia i dal...”
    ==============================================

    Więc Pani twierdzi, że nawalili się, jak stodoła po zbiorach i popełnili samobójstwo, bo to tylko kwestia semantyki.

    Pozdrawiam,
  • x
    Nie sądzę, że wszystkie hipotezy są takie same. Niektóre są ...niemądre.
    W niektórych jest ewidentna manipulacja. Nie jestem ekspertem, ale widziałem takich co najmniej kilka. Eksperci od "spisku" widzą na pewno więcej. Chyba wiem o którą notkę chodzi. O tą z drzwiami? Nie było jeszcze żadnych komentów pod nią, jak miałem już wyrobione zdanie..
    Czasem komuś się coś wypsnie o agentach, spytajcie Andy'ego!:p
    I to bez hipotez!
  • @Grzegorz Rossa.
    "Więc Pani twierdzi, że nawalili się, jak stodoła po zbiorach i popełnili samobójstwo, bo to tylko kwestia semantyki."

    Proszę mi wskazać gdzie coś podobnego napisałam lub zasugerowałam? Pan zna moje wpisy i mój stosunek do sprawy. Dziwi mnie cokolwiek Pana reakcja... A poza tym... dryfujemy w tematy dalekie od istoty wpisu.
    Pozdrawiam.
  • @contessa: "Więc Pani twierdzi, że nawalili się, jak stodoła po zbiorach i popełnili samobójstwo, bo to tylko kwestia semantyki.
    "

    Proszę mi wskazać gdzie coś podobnego napisałam lub zasugerowałam?”
    ============================================

    ============================================
    „Pojadę z lekka Gałczyńskim:
    Semantyka, semantyka, tkliwa dynamika, angelologia i dal...”
    ============================================

    ============================================
    „dryfujemy w tematy dalekie od istoty wpisu.”
    ============================================

    Do istoty wpisu jeszcze nie dodryfowaliśmy. Utknęliśmy na nazewnictwie.

    Pozdrawiam.
  • @contessa
    W związku z Pani wdzięcznym pouczeniem odnośnie tego, "co wypada powiedzieć a czego nie wypada mówić", (https://contessabalcanese.nowyekran.pl/post/12259,blogerskie-sledztwa-smolenskie-co-jest-grane#comment_86018)
    uprzejmie dziękuję za ten Pani wysiłek.

    Pozwolę sobie jednak zauważyć, że mój komentarz dotyczył wyłącznie próby pokazania relacji między słowami: katastrofa i zamach.

    Nie widziałem zatem potrzeby rozwijania definicji słowa "zamach". Uznałem, że jest ona oczywista.

    Skoro odczuwa Pani nieprzepartą chęć "hukania z grubej rury", nie widzę przeszkód. Proszę sobie ulżyć...

    Mówiąc poważniej - warto dostrzec, że niechlujne używanie słów prowadzi w dysputach do zbędnych kolizji. Widać to także w NE. Moją intencją było zwrócenie uwagi na to zjawisko. Nic więcej.
    Nie przypuszczałem, że istotą rzeczy są tu połajanki.

    Żegnam.
  • @Grzegorz Rossa.
    Myślę, że obojętnie jak kto "TO" nazywa to stosunek do niego jest jednakowy albo bardzo podobny. Inaczej... by nas tu nie było.:)
    Pozdrawiam.
  • @AlterNemo
    Wybaczy Pan ale mój wpis NIE JEST o nazewnictwie, a o zupełnie czymś innym.
    To tylko tyle. I aż tyle.
    Pozdrawiam.
  • @contessa: Myślę, że obojętnie jak kto "TO" nazywa
    Więc Pani godzi się, żeby "TO" nazywało się narąbaniem się i popełnieniem samobójstwa.

    ============================================
    „stosunek do niego jest jednakowy albo bardzo podobny. Inaczej... by nas tu nie było.:)”
    ============================================

    Dowiodłem, że nie:

    https://grzegorz.rossa.nowyekran.pl/post/10858,klamca-musi-miec-dobra-pamiec-i-znac-chemie

    Pozdrawiam,
  • @Grzegorz Rossa.
    Panie Grzegorzu ! Pod "TO" miałam na myśli to co stało się z naszym samolotem i lecącymi nim pasażerami. Przyznaję - powinnam wyrazić się jaśniej. Zarzucanie mi, że zgadzam się z "żeby "TO" nazywało się narąbaniem się i popełnieniem samobójstwa." jest już niestety lekkim nadużyciem.
    Dobranoc !
  • @contessa
    Skoro oni mogą udawać, że Tu-154M 101 spadł w Smoleńsku, to my udawajmy, że o tym dyskutujemy. Warunkiem każdej wymiany myśli jest zgoda, jakie znaczenia mają słowa. Inaczej możemy zbłądzić wszędzie. Co starałem się zasugerować.

    Pozdrawiam,
  • @space
    Pan niczym nie udowodnił swojej rzetelności. Oceniając innych trzeba było to zrobić najpierw. Proszę podać dowody swojej rzetelności. Czy pacyfikowanie innych jest jednym z nich? Za kogo się "Kolega" uważa?
  • Dziekuję
    Za wyważony tekst ze słusznymi jak najbardziej spostrzeżeniami. Nie chodzi o mnie, ale o kawał naszego życia. Tarmosić się, szarpać, walić w drugich bo go nie znamy, bo podbiera nam temat i czynić to prawie na grobach zamordowanych to egoizm i głupota i zadufanie. I mam nadzieję, (Chyba Space na tym bazuje), że nie jest po innej stronie, bo dal wyraz, że tak może być.
  • @Yurko
    Nie dam się Panu sprowokować Panie Yurko. I Kolegą też już nie będę nazywał, skoro Pan z tego drwi (to Pan zaczął do mnie "Kolego", chciałem uprzejmie odpowiadać podobnie :)

    Nie popełniłem jeszcze żadnego posta i to nie ja popełniałem błędy w analizach, a więc nie muszę teraz bronić swej rzetelności - można ją zbadać - tak jak Pańską, czytając uważnie i po kolei moje wypowiedzi.

    Uważam się za osobę, której, jak każdej innej, należy się szacunek - również szacunek dla jej czasu. Amatorstwo w podejściu do śledztwa jest dopuszczalne ale należy poprawiać swe błędy a nie - ignorować prośby ludzi, którym zależy na prawdzie.
  • Droga Contesso, A może zamiast się kłócić ...
    wsłuchalibyśmy się w to, co na temat zamachu ma do powiedzenia Pan Antoni Macierewicz. Pan Antoni mówi zaś, że wszelkie znaki i analizy robione przez współpracujących z jego zespołem ekspertów (znając dotychczasowe dokonania Pana Macierewicza nie mam podstaw nie wierzyć, że ci eksperci to ludzie rzetelni) wskazują na to, iż samolot rozpadł się w powietrzu na wysokości ok 15 m, a na ziemię spadały jedynie jego szczątki, stąd tak duży rozrzut, dziwne ułożenie i "bałagan" na ziemi.

    Pozdrawiam Niepoprawnie

    krisp
  • Autorko
    Problem jest rozwiązany tu:

    https://www.youtube.com/watch?v=ZJktYGeQFpo&feature=related

    Proszę obejrzeć w całości.

    Chwilę poszukałem i już wiemy, ze niepotrzebne było tyle słów.

    Przepraszam, jeśli gdzieś uraziłem.
    Pozdrawiam
  • Przepraszam
    Dziękuję Contesso za notkę za artykuł i przepraszam, także i inne osoby. Moje komentarze powinny być w innym tonie, dałem się sprowokować czego żałuję. Pozdrawiam

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

ULUBIENI AUTORZY